Ceny paliw na "krytyczny moment". Tusk komentuje decyzję prezydenta

Donald Tusk
Donald Tusk: musimy zgromadzić miliardy na CPN
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pod koniec wakacji możliwy jest (...) powrót do górnego limitu cen paliw - poinformował premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Warszawie. Polityk skomentował, że skierowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest tylko po to, by "zaszkodzić rządowi w działaniu na rzecz utrzymania (…) możliwie niskich cen paliw".

- Przynajmniej na ten krytyczny moment, kiedy Polacy używają samochodów więcej i częściej, czyli pod koniec wakacji, chcielibyśmy też wprowadzić podobny mechanizm, (...) włącznie z regulacją, czyli ustaleniem górnego limitu cen paliw - powiedział Tusk.

Premier zapowiedział możliwość ponownej regulacji cen paliw w poniedziałek, bez podawania szczegółów. Przedstawiciele ministerstwa energii poinformowali później, że w grę wchodzi ponownie obniżka VAT na paliwa.

Miliardy złotych na "CPN"

Tusk wskazał, że źródłem podwyżek cen paliw są "niepokoje i wojna na Bliskim Wschodzie, (…) brak stabilizacji geopolitycznej".

- Od razu zapowiadałem, że my musimy zgromadzić środki właśnie po to, żeby podatnik nie płacił. Że musimy zgromadzić środki finansowe na program CPN, bo to są miliardy złotych. Kiedy trzymaliśmy pułap cen tak długo, jak to było możliwe, regulując decyzjami rządowymi wysokość maksymalną ceny paliwa na stacji benzynowej, to kosztowało miliardy złotych - powiedział.

Prezydent kieruje ustawę do Trybunału

30 czerwca zakończył się rządowy program regulacji cen paliw "CPN". Wygasły przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa - przede wszystkim benzyny i oleje napędowe - oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy na te paliwa.

Koszty wsparcia miał zrekompensować podatek od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych, z którego wpływy miały wynieść ok. 4 mld zł. W piątek ustawę ws. tzw. windfall tax prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego.

Tusk komentuje decyzję Nawrockiego

- Pomysł prezydenta, żeby zapytać tego niby-Trybunału (Konstytucyjnego - red.), czy to jest zgodne z konstytucją, jest o tyle chybiony, że po pierwsze taki podatek musi działać wstecz, bo te zyski powstają i dopiero wtedy można nałożyć podatek - stwierdził w środę premier.

Jak zwrócił uwagę, "nikt tego nigdy nie kwestionował od strony konstytucyjnej".

- Jedynym powodem, dla którego prezydent zdecydował się na zablokowanie tej ustawy, jest zaszkodzenie rządowi w działaniu na rzecz utrzymania (…) możliwie niskich cen paliw - powiedział.

Według Tuska, "mamy co najmniej 4 mld zł do tyłu w tej kwestii".

Źródło: TVN24, PAP
Zobacz także: