Pracodawca może sprawdzić czy jesteś trzeźwy. Zobacz, kiedy

Z kraju

TVN24 Biznes i ŚwiatAlkotest w pracy

Każdy pracownik musi liczyć się z tym, że jego pracodawca może chcieć sprawdzić, czy zatrudniona przez niego osoba przychodzi do pracy trzeźwa. W programie "Biznes dla ludzi" Paweł Blajer wraz z ekspertem starał się odpowiedzieć na pytanie, czy pracodawca ma takie prawo i kiedy może to zrobić.

- Pracodawca ma obowiązek nie dopuścić pracownika do pracy jeżeli posiada uzasadnione obiekcje co do jego trzeźwości. Wówczas ma też możliwość zbadania pracownika alkomatem - podkreśla Krzysztof Gąsior, adwokat z kancelarii K&L Gates.

I dodaje, że "może to być jakikolwiek alkomat, który posiada odpowiednie atesty, wtedy będzie stanowił odpowiednią moc dowodową - dodał ekspert.

Zgoda konieczna

Należy jednak pamiętać, że pracodawca może zbadać alkomatem zatrudnionego tylko za jego zgodą. Co więc w sytuacji, gdy takiej zgody nie ma?

Jak podkreślił Gąsior, "w takim wypadku, na żądanie pracodawcy, rzadziej pracownika, wzywa się policję lub straż miejską w celu badania alkotestem". Wówczas pracownik musi poddać się takim badaniom. Ekspert jednak zastrzega, że taki test powinien zostać przeprowadzony w miejscu pracy.

Może zdarzyć się jednak taka sytuacja, gdy policja czy straż miejska nie może przyjechać. - Wówczas ciągle musimy polegać na swojej ocenie. Jeżeli pracodawca ma pewność, że pracownik jest pod wpływem alkoholu, nie dopuszcza go do pracy - podkreślił Gąsior. Dodał, że wówczas pracodawca może pracownika zwolnić.

Ekspert zaznaczył, że o tym iż pracownik jest pod wpływem alkoholu może świadczyć nie tylko badanie alkomatem, ale "każdy dowód". - Jeżeli będziemy mieli zeznania świadków, że czuć woń alkoholu od pracownika, jeżeli jego zachowania na to wskazywały, bądź jeżeli był widziany, że spożywał alkohol bezpośrednio przed pracą lub już po jej rozpoczęciu. Tym wszystkim możemy udowodnić, że pracownik był pijany - powiedział Gąsior.

Granica tolerancji?

Ważne: stan po spożyciu alkoholu "zaczyna się od poziomu 0,2 promila w wydychanym powietrzu". - Jeżeli z kolei mówimy o zwolnieniu z pracy, takiej granicy nie mamy - zauważył adwokat. Podstawą do zwolnienia może być zatem ilość nawet poniżej 0,2 promila. Ekspert przypomina, że "pracownik ma prawo zweryfikować badanie dokonane przez pracodawcę", przez wezwanie policji i ponowne wykonanie testu.

"Biznes dla ludzi" w TVN24 Biznes i Świat od poniedziałku do piątku o 18.15

Autor: mb/mn / Źródło: TVN24 Biznes i Świat

Źródło zdjęcia głównego: tvn24