Przegląd prasy: Ukrainiec przy każdej taśmie. Polskie fabryki ratują się pracownikami ze Wschodu

Z kraju

Marczuk: w lipcu zniesienie testu rynku pracy dla ponad 200 zawodówTVN24 BiS
wideo 2/5

Duże fabryki AGD w Polsce chętnie sięgają po Ukraińców. Bez nich nie moglibyśmy eksportować ponad 90 procent produkowanych pralek i lodówek - czytamy we wtorkowym "Pulsie Biznesu".

Pięciu największych producentów sprzętu gospodarstwa domowego w Polsce to firmy Amica, BSH (z markami Bosch i Zelmer), Whirlpool, Electrolux oraz Samsung.

Setki pracowników z Ukrainy

W należących do nich fabrykach - jak wynika z danych branżowej organizacji APPLiA Polska - pracuje ponad 80 proc. z ponad 26,8 tys. osób zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji AGD w Polsce. Każda posiłkuje się pracownikami zza naszej wschodniej granicy - czytamy w "PB". Jak informuje gazeta, w pięciu polskich fabrykach Electroluksa, który jest liderem wśród krajowych producentów dużego AGD, pracuje obecnie prawie 4 tys. osób. - Zatrudniamy też obcokrajowców. Są to głównie pracownicy z Ukrainy. W sumie w naszych fabrykach pracuje kilkaset osób z ukraińskim paszportem - mówi dla "PB" Dominika Kosman, szefowa komunikacji w Electroluksie.

Nawet co dziesiąty

Ukraińcy stanowią zazwyczaj 5-10 proc. ogólnego zatrudnienia w fabrykach należących do grupy Whirlpool, może więc chodzić nawet o setki pracowników z tego kraju. Koncern ma bowiem nad Wisłą trzy duże centra przemysłowe: Wrocław, gdzie zatrudnia około 2 tys. osób, Łódź - 1,8 tys. oraz Radomsko - 1,8 tys - podaje "PB". - W naszych zakładach pracuje obecnie 1897 osób, wśród nich 182 osoby to pracownicy z zagranicy - mówi Krzysztof Machaj, dyrektor fabryk kuchni Grupy Amica. Amica korzysta z lokalizacji i oprócz Ukraińców, których zatrudnia za pośrednictwem zewnętrznej agencji, podjęła też współpracę z wronieckim zakładem karnym w ramach rządowego programu Praca dla więźnia.

Autor: tol//dap / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock