"Nienaturalna górka" i przedsiębiorcy. Ważny polityk PiS tłumaczy spowolnienie

Z kraju

Radio ZetSasin o spowolnieniu gospodarki: startowaliśmy z pewnej nienaturalnej górki

- Startowaliśmy z pewnej nienaturalnej górki, jeżeli chodzi o wzrost PKB. W tym roku perspektywa unijna się skończyła, nowa się jeszcze nie zaczęła, stąd pewne problemy z inwestowaniem przez samorządy - mówił w Radiu Zet Jacek Sasin. Jego zdaniem do spowolnienia wzrostu przyczynili się też przedsiębiorcy. - Są tacy przedsiębiorcy, którzy dzisiaj pewnie stracili dogodne warunki, jakie stwarzał poprzedni rząd - wskazywał szef sejmowej komisji finansów publicznych.

W trzecim kwartale gospodarka zwolniła. PKB wzrósł o 2,5 proc., co jest najgorszym wynikiem od trzech lat. W tym samym okresie ubiegłego roku wzrost wynosił 3,4 proc. Przyczynić do tego, według Jarosława Kaczyńskiego, mieli się przedsiębiorcy oraz samorządy.

Jacek Sasin pytany o te słowa powiedział, że "to nie jest tak, że jest to wyssane z palca i wymyślone". - Wierzę i wiem, że takie przypadki są, bo pan Kaczyński mówił o bardzo konkretnych przypadkach, o których ma wiedzę - powiedział w Radiu Zet.

Wzrost PKB

Szef sejmowej komisji finansów zwracał uwagę, że są też inne powody spowolnienia w gospodarce. - Startowaliśmy z pewnej nienaturalnej górki, jeżeli chodzi o wzrost PKB. Mieliśmy zeszły rok, kiedy kończyła się perspektywa unijna, było gwałtownie przyspieszenie wykorzystania środków europejskich - wyjaśniał, dodając że stąd "ten efekt wzrostu".

W czwartym kwartale 2015 roku wzrost PKB niewyrównany sezonowo wyniósł 4,3 proc., zaś w pierwszym kwartale tego roku - 3 proc. PKB.

- W tym roku perspektywa się skończyła, nowa się jeszcze nie zaczęła, stąd pewne problemy z inwestowaniem przez samorządy, które wynikają chociażby z sytuacji finansowej. Duża część samorządów nie ma pieniędzy na wkłady własne i również będzie trzeba coś z tym zrobić. Ministerstwo Rozwoju również nad tym pracuje - dodał Sasin.

Produkt Krajowy BruttoGUS

Na ten temat w środę w programie "Jeden na Jeden" w TVN24 wypowiedziała się także premier Beata Szydło. - Słyszę, że w samorządach, w których rządzi Platforma, czy PSL, nie ma w tej chwili takiego nacisku na to żeby inwestycje realizować - powiedziała szefowa polskiego rządu.

Poseł PiS pytany o te słowa wyjaśniał, że "samorządy wojewódzkie, które odgrywają rolę wiodącą, są opanowane przez opozycję, więc taki element również może być".

Stanowisko przedsiębiorców

Wspólne stanowisko w sprawie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego opublikowali w czwartek pracodawcy z Polskiej Rady Biznesu, BCC, Krajowej Izby Gospodarczej, Konfederacji Lewiatan i Pracodawców RP.

Jak podkreślili, "Polscy przedsiębiorcy przy decyzjach inwestycyjnych nie kierują się motywami politycznymi, czy partyjnymi. Decyduje rachunek ekonomiczny: opłacalność, poziom ryzyka, perspektywa rozwojowa i stabilność prawa. A o tych parametrach decyduje z pewnością polityka rządu, która kreuje otoczenie działalności gospodarczej".

Sasin podkreślał, że "zapewne większość przedsiębiorców takimi kryteriami się kieruje". Ale jak zaznaczał, "są również tacy przedsiębiorcy, którzy w poprzednim okresie ostatnich ośmiu lat cieszyli się szczególnymi względami władzy".

- Nie trzeba daleko szukać, wystarczy jeszcze raz przesłuchać taśmy z "Sowy i Przyjaciół", aby wiedzieć, o jakich przedsiębiorcach mówię - powiedział.

Dodał, że dzisiaj ci przedsiębiorcy "pewnie stracili pewne dogodne warunki jakie stwarzał poprzedni rząd".

Autor: mb//ms / Źródło: tvn24bis.pl, Radio Zet

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: