Polskie pendolino "13 grudnia nie pojadą". Pesa może stracić 1,2 mld zł

Z kraju

PKP IntercityDart, czyli nasze polskie Pendolino. Zobacz niesamowity produkt Pesy

Wraz z nowym rozkładem jazdy na tory nie wyjedzie ani jeden Dart. - 13 grudnia nie pojadą. Ale do końca roku zrealizujemy kontrakt - zapewnia w rozmowie z tvn24bis.pl rzecznik Pesy Michał Żurowski. Wszystkie Darty muszą zostać odebrane do końca grudnia br., bo inaczej Pesa starci kontrakt wart 1,2 mld zł.

Zdaniem rzecznika Pesy, bardzo wiele zależy od środowego odbioru przez PKP Intercity pierwszego gotowego pojazdu. - To może być przełom w całej sytuacji - mówi Żurowski. - Jeżeli dziś i jutro zostaną dokonane odbiory, to z nowym rozkładem jest szansa, żeby część Dartów wyjechała na trasę - dodaje.

Testy jak Pendolino

Nadziei nie traci też przedstawicielka przewoźnika. - Dzisiaj skupiamy się na realizacji kontraktu. To jest nasz priorytet. Mamy zapewnienie ze strony producenta, że zrealizuje kontrakt - zapewnia w rozmowie z tvn24bis.pl rzecznik PKP Intercity Beata Czemerajda.

Opóźnienie w odbiorze powoduje, że Darty nie pojawią się na torach zgodnie z planem, jednak w przypadku dalszych problemów może, to oznaczać utratę kontraktu przez Pesę. - Kontrakt zakłada, że producent ma czas do końca roku - mówi Czemerajda.

Cały kontrakt wart jest 1,2 mld zł, z czego z Brukseli pochodzi 600 mln zł.

Należy jednak pamiętać, że poza odbiorem, aby pociąg był gotowy do jazdy musi zostać sprawdzony pod kątem bezpieczeństwa. - Zanim pociąg wyjedzie, musimy wdrożyć go w swoje struktury i musi wyjeździć pewną liczbę kilometrów. Tak jak robiliśmy przy Pendolino - mówi rzecznik PKP Intercity.

Różne scenariusze

Jak mówi przedstawicielka PKP w rozmowie tvn24bis.pl w związku z tym, że nowy rozkład jazdy pociągów wchodzi w życie już w następną niedzielę rozpatrywane są różne scenariusze. Pierwszy z nich zakłada, że pociągi zgodnie z planem pojadą 13 grudnia.

Wypowiedzi rzecznika bydgoskiej Pesy sugerują, że w życie wejdzie jednak, drugi mniej optymistyczny scenariusz zakładający różnice między wejściem w życie nowego rozkłady jazdy pociągów, rzeczywistym wdrożeniem.

- Dlatego zabezpieczyliśmy składy wagonowe na trasy, którymi miałyby jeździć Darty - tłumaczy Czemerajda. Trasy, które miałyby obsługiwać nowe pociągi od Pesy to Warszawa-Lublin oraz Warszawa-Białystok. Wobec ich braku alternatywą pozostają zatem składy TLK.

Nie oznaczałoby to jednak zmian dla pasażerów. - Rozkład jazdy został zamknięty jeżeli chodzi liczbę składów w listopadzie. Nic się nie zmieni - zapewnia rzecznik PKP Intercity.

W przypadku braku realizacji kontraktu, mimo zapewnień Pesy, nie ma jednak obaw o finanse po stronie polskiego przewoźnika kolejowego. - Nasze interesy finansowe są zabezpieczone jeżeli chodzi o kontrakt, ponieważ płacimy za realizację całego kontraktu. Warunki kontraktu jasno mówią, że aby kontrakt został zrealizowany musimy mieć 20 pociągów - informuje Czemerajda.

Pod koniec października informowaliśmy również, że Pesa nie nadąża z budową tramwajów, m.in. dla Łodzi i Krakowa.

Gigantyczny kontrakt

Przetarg na dostawę 20 pociągów Dart został rozstrzygnięty 19 lutego 2014 r. Koszt to 1,2 mld zł, w tym 600 mln zł pochodzi z pieniędzy unijnych. Umowa obejmuje również serwis pociągów przez kolejnych 15 lat.

Darty posiadają 352 miejsca siedzące; 292 w drugiej klasie i 60 w pierwszej. Pociąg ma długość 153 metrów i waży ok. 280 ton. Darty wyposażone są m.in. w klimatyzację, nadajniki WiFi, stojaki na rowery, monitoring, przedział barowy. Znalazły się w nich także dwa miejsca dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, winda ułatwiającą wjazd do pociągu osobom niepełnosprawnym oraz przystosowana dla nich toaleta.

Darty mają być wyposażone w Europejski System Sterowania Pociągiem poziomu drugiego, zapewniający większe bezpieczeństwo. Na dachach pociągów, które będą przystosowane do poruszania się z prędkością 160 km/h, będą zamontowane specjalne falowniki, które obniżą poziom hałasu.

Producentem Dartów jest firma Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz S.A. Komponenty i podzespoły do produkcji pojazdów są dostarczane z ponad 350 krajowych przedsiębiorstw.

Flirty zgodnie z planem

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku Flitrów, które już w większości zostały odebrane przez PKP Intercity i zgodnie z planem wyjadą na tory.

- Flirtów mamy odebranych 18. W ciągu kilku następnych dni będą u nas 2 kolejne - mówi w rzecznik PKP Intercity Beata Czemerajda.

Flirty zaczną wozić pasażerów od chwili wprowadzenia nowego rozkładu jazdy. Według zapowiedzi przewoźnika Flirty mają kursować na trasach: Warszawa - Kutno - Toruń - Bydgoszcz (290 km), Olsztyn - Warszawa - Kielce - Kraków (551 km), Gdynia - Bydgoszcz - Kutno - Łódź - Częstochowa - Katowice (655 km), Kraków - Miechów - Opoczno - Łódź - Kutno - Konin - Poznań - Szczecin (734 km).

- W pierwszym etapie kursować zacznie 16 z 20 jednostek. Pozostałe stanowić będą rezerwę - powiedziała Czemerajda.

Autor: mb/gry / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Jakub Murat (Muri) CC BY Wikipedia | Jakub Murat (Muri)