Polskie ciężarówki muszą opuścić Rosję. "Nie możemy się z tym zgodzić"

Z kraju

tvn24Polskie ciężarówki muszą opuścić Rosję. "Nie możemy się z tym zgodzić"

- Przewozy, które dotychczas mogliśmy wykonywać, w tej chwili Rosjanie próbują nam ograniczyć. Nie możemy się z tym zgodzić - powiedział Jan Buczek, przewodniczący prezes Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Jak dodaje, "Rosjanie wprowadzili restrykcyjne prawo, które jest barierą szczególnie dla polskich przewoźników, bo specjalizujemy się na przewozach w tamtym kierunku".

31 stycznia stracą ważność rosyjskie pozwolenia dla polskich przewoźników, co oznacza, że w niedzielę do północy polscy przewoźnicy muszą opuścić terytorium Federacji Rosyjskiej.

Jak poinformował jednak Buczek, "wiceminister Rosji wysłał akceptację propozycji polskiego ministra, aby do 15 lutego umożliwić powrót wszystkich ciężarówek do krajów rejestracji".

Zmiana przepisów

Przedmiotem sporu są grudniowe zmiany w przepisach.

Rosjanie do umowy międzynarodowej z 1996 roku wydali bowiem przepisy wykonawcze, które zmieniły sens pojęcia przewozu na rzecz kraju trzeciego. Nowe przepisy strona rosyjska rozciąga także na towary produkowane w Polsce, np. w firmach zagranicznych. Zgodnie z nowym prawem taki przewóz jest bardzo limitowany.

- Rosjanie wprowadzili nową definicję polegającą na tym, że trzeba spełnić pięć warunków. Producent, sprzedawca, miejsce załadunku, zleceniodawca i pojazd musi być z tego samego państwa - wyjaśnia przewodniczący prezes Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Jego zdaniem, "przedstawiciele administracji (rosyjskiej - red.) i przewoźników nie rozumiejąc istoty problemu oraz nowych osiągnięć w technologii transportowej zaczęli walczyć o dostęp do rynku poprzez ograniczenie innych". - W ten sposób wylano dziecko z kąpielą - dodał.

Jak przypominał Buczek, "przewoźnicy od wielu lat mają do czynienia z niepewnością na rynku wynikającą z przyczyn zewnętrznych, czasem wewnętrznych w Polsce". - Na zachowanie Rosjan nie mamy wpływu. Rosjanie taką taktykę stosują od lat - dodał.

- Można powiedzieć, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni, jednakże to jest uciążliwe dla naszej branży. Rosjanie wprowadzili restrykcyjne prawo, które jest barierą dla zagranicznych przewoźników. Dla polskich szczególnie, bo specjalizujemy się na przewozach w tamtym kierunku - tłumaczył Buczek.

Jak podkreślił, "przewozy, które dotychczas mogliśmy wykonywać, w tej chwili Rosjanie próbują nam ograniczyć. Nie możemy się z tym zgodzić".

Spotkanie w Warszawie

W piątek wieczorem polskie ministerstwo infrastruktury i budownictwa poinformowało, że w tej sprawie na poniedziałek zaplanowano kolejne rozmowy zespołów eksperckich w ramach polsko-rosyjskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych.

Spotkanie odbędzie się w Warszawie, w Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

W 2015 roku na rosyjskim rynku operowało ponad 2,6 tys. polskich firm. Dysponują one flotą od 25 do 26 tys. samochodów.

Rosjanie wypraszają polskie ciężarówki. Przewoźnicy: nie możemy się z tym zgodzićTVN24 BiS

Autor: mb / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24BiŚ

Raporty: