Nowy podatek w Polsce. Zapowiedź premiera Morawieckiego

Z kraju

Morawiecki o opodatkowaniu internetowych gigantów (materiał z marca 2019 r.)tvn24bis
wideo 2/5

Jeśli chodzi o wprowadzenie podatku cyfrowego, chcemy to zrobić razem z wszystkimi państwami Unii Europejskiej, ale jeżeli nie będzie konsensusu, to państwa członkowskie będą musiały podejmować te decyzje samodzielnie - podkreślił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Wcześniej szef rządu wskazywał podatek cyfrowy jako jedno ze źródeł sfinansowania nowych obietnic Prawa i Sprawiedliwości.

Morawiecki był pytany na poniedziałkowej konferencji prasowej o kwestię debaty nad wprowadzeniem jednolitego unijnego podatku od usług cyfrowych, a także czy rząd PiS w ramach rozwiązań krajowych przewiduje jakieś propozycje w tym zakresie.

Chodzi o daninę, która miałaby objąć czołowe firmy z branży technologicznej.

Premier zaznaczył, że często rozmawia o podatku cyfrowym z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i innymi przywódcami UE.

Jak mówił, z jego informacji wynika, że Austria zdecyduje się na wprowadzenie podatku cyfrowego pomimo braku konsensusu w tej kwestii na poziomie UE.

Na początku marca także francuski rząd ogłosił plan obłożenia 3-procentowym podatkiem przychodów uzyskiwanych we Francji przez gigantów internetowych, takich jak Google, Amazon czy Facebook.

- Chcemy to zrobić razem z wszystkimi państwami UE, ale przykład austriacki pokazuje, że jeżeli nie będzie konsensusu, to chyba państwa członkowskie będą musiały podejmować te decyzje - mam nadzieję, że już niedługo: same, samodzielnie, odpowiedzialnie - powiedział szef rządu.

"Jeżeli ktoś sprzedaje produkty, niech płaci podatki"

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że raje podatkowe istnieją także w Unii Europejskiej. - Sama Komisja Europejska i OECD określa niektóre kraje, w tym Cypr, Maltę, ale ostatnio nawet zwrócono uwagę na Belgię, Irlandię jako kraje, które pomagają gigantom międzynarodowym w unikaniu płacenia podatków - zaznaczył szef rządu. - Przyglądamy się tej sprawie, ale nie tylko przyglądamy. Przede wszystkim jesteśmy jednym z głównych państw członkowskich, które za każdym razem, na każdym posiedzeniu Rady Europejskiej - i teraz za kilka dni, gdy będę w Brukseli na pewno też będę o tym (mówić - red.): dość z rajami podatkowymi, wprowadźmy opodatkowanie również gigantów cyfrowych - powiedział Morawiecki. Jak dodał, "jeżeli ktoś w naszym pięknym kraju sprzedaje swoje produkty, usługi, to niech płaci od tego podatki, a nie rozlicza się minimalną, czasami mikroskopijną stawką tak, jak ten słynny przypadek jednej z największych firm na świecie, która rozliczała się w Irlandii właśnie". - Nam się to nie podoba zasadniczo, ponieważ oznacza to, że zostaliśmy pozbawieni tych podatków na rzecz bardzo bogatej Irlandii. Kochamy oczywiście Irlandczyków i ich piękną wyspę, ale chcemy sprawiedliwych podatków w UE - powiedział Morawiecki.

Finansowanie obietnic

Wcześniej Morawiecki mówił, że jednym ze źródeł finansowania zapowiedzi PiS ma być opodatkowanie cyfrowych gigantów.

- To jest nasza walka z międzynarodowymi korporacjami o płacenie przez nie podatków w Europie. To jest jeden z obszarów, gdzie zgadzamy się bardzo mocno z naszymi przyjaciółmi z zachodniej Europy, zwłaszcza z dużych państw, że wielkie korporacje powinny płacić podatki w miejscu, gdzie prowadzą biznes - mówił na początku marca szef rządu.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów informowała na Twitterze, że chodzi o "sprawiedliwe opodatkowane zysków, jakie globalne firmy generują w Polsce oferując usługi cyfrowe takie jak reklamy online, VOD i streaming muzyki".

Szacowany efekt finansowy to miliard złotych rocznie.

Emilewicz: chcemy tego typu podatków

Do sprawy podatku cyfrowego odniosła się także w poniedziałek minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz podczas wizyty w Berlinie.

- Niemcy są również bardzo zaangażowane i zainteresowane regulacją prawną funkcjonowania platform, które dzisiaj korzystają przede wszystkim z dużego europejskiego rynku, nie zostawiając tutaj, już nie mówię tylko wpłaty podatkowej, ale także pozostawiając bardzo dużą wartość i rozwój technologiczny poza Europą - mówiła szefowa MPiT.

- To, że jest problem z implementacją tego podatku, jest inną sprawą, nad którą trzeba się pochylić. Mówimy dzisiaj jasno: tak, chcemy tego typu podatków. Oligopol czterech największych platform globalnych jest niebezpieczny dla nas. Podobnie jak powiedzieliśmy ostatnio na temat jednego z koncernów cyfrowych, który rozwija się w technologii 5G, także mający wpływ na bezpieczeństwo. Zatem ta rozmowa o podatkach jest aktywna, ma wsparcie rządu niemieckiego. Pytanie, jak ją zaimplementować w taki sposób, aby te podatki mogły być realnie ściągane. Dzisiaj jest to bardzo trudne - dodała.

Plany KE

W ostatnich latach Komisja Europejska, zarzucając wielkim firmom unikanie płacenia podatków, zobowiązała Irlandię do odzyskania około 13 mld euro od Apple.

Luksemburg otrzymał z kolei polecenie odzyskania 250 mln euro od Amazon.

Pod koniec grudnia ministrowie finansów państw Unii Europejskiej nie byli w stanie porozumieć się na wtorkowym spotkaniu w Brukseli w sprawie propozycji podatku cyfrowego dla firm takich jak Google, Facebook czy Amazon. Francja i Niemcy zgłosiły rozwadniający pomysł, nad którym mają się toczyć prace. Propozycja Komisji Europejskiej w tej sprawie zakładała, że nowym podatkiem obciążone byłyby wyłącznie największe przedsiębiorstwa, które w skali globalnej osiągają łączne roczne przychody w wysokości 750 mln euro, a w skali UE – 50 mln euro.

Emilewicz: chcemy tego typu podatków

Do sprawy podatku cyfrowego odniosła się także w poniedziałek minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz podczas wizyty w Berlinie.

- Niemcy są również bardzo zaangażowane i zainteresowane regulacją prawną funkcjonowania platform, które dzisiaj korzystają przede wszystkim z dużego europejskiego rynku, nie zostawiając tutaj, już nie mówię tylko wpłaty podatkowej, ale także pozostawiając bardzo dużą wartość i rozwój technologiczny poza Europą - mówiła szefowa MPiT.

- To, że jest problem z implementacją tego podatku, jest inną sprawą, nad którą trzeba się pochylić. Mówimy dzisiaj jasno: tak, chcemy tego typu podatków. Oligopol czterech największych platform globalnych jest niebezpieczny dla nas. Podobnie jak powiedzieliśmy ostatnio na temat jednego z koncernów cyfrowych, który rozwija się w technologii 5G, także mający wpływ na bezpieczeństwo. Zatem ta rozmowa o podatkach jest aktywna, ma wsparcie rządu niemieckiego. Pytanie, jak ją zaimplementować w taki sposób, aby te podatki mogły być realnie ściągane. Dzisiaj jest to bardzo trudne - dodała.

Plany KE

W ostatnich latach Komisja Europejska, zarzucając wielkim firmom unikanie płacenia podatków, zobowiązała Irlandię do odzyskania około 13 mld euro od Apple.

Luksemburg otrzymał z kolei polecenie odzyskania 250 mln euro od Amazon.

Pod koniec grudnia ministrowie finansów państw Unii Europejskiej nie byli w stanie porozumieć się na wtorkowym spotkaniu w Brukseli w sprawie propozycji podatku cyfrowego dla firm takich jak Google, Facebook czy Amazon. Francja i Niemcy zgłosiły rozwadniający pomysł, nad którym mają się toczyć prace. Propozycja Komisji Europejskiej w tej sprawie zakładała, że nowym podatkiem obciążone byłyby wyłącznie największe przedsiębiorstwa, które w skali globalnej osiągają łączne roczne przychody w wysokości 750 mln euro, a w skali UE – 50 mln euro.

Autor: mp//dap / Źródło: PAP, tvn24bis.pl