"Po wyborach będzie kilka nowych amerykańskich inwestycji w Polsce"

Z kraju

amcham.plAmerykanie będą inwestować w Polsce, ale po wyborach

Po wyborach amerykańskie firmy podejmą decyzje o nowych inwestycjach w Polsce - w sektorach badań i rozwoju oraz, być może, lotniczym - mówi Tony Housh, szef Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce.

Szef Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce stwierdził, że wie o kilku nowych amerykańskich inwestycjach w Polsce. - Badania i rozwój oraz, być może, sektor lotniczy, ITC i usługi biznesu. Jest mnóstwo projektów i dużo planów, ale, tak jak to było ostatnio w przypadku Jaguara, konkurencja jest ogromna. Myślę, że kilka dobrych projektów czeka do wyborów, choć same wyniki tych wyborów nie będą miały na nie wpływu. Chodzi po prostu o to, że menedżerom łatwiej podjąć takie decyzje i wytłumaczyć je przed inwestorami, gdy sytuacja polityczna jest klarowna - powiedział Housh i dodał, że firmy amerykańskie bacznie analizują to, czy w Polsce pojawią się nowe podatki np. bankowy. - Nie mają innego wyjścia niż czekać i zobaczyć, co się stanie - dodał.

Dobra zmiana?

Jeśli w październiku PiS wygra wybory, to zdaniem Housha dobra współpraca z Beatą Szydło (kandydatką na premiera), nie będzie niespodzianką. - W ciągu ostatniego półtora roku mieliśmy coraz więcej sygnałów, że PiS będzie otwarty na dialog i dyskusje o programie ekonomicznym, więc dobre rozmowy w Krynicy z liderami PiS nie były właściwie niespodzianką. To prawda, że ludzie biznesu obawiali się, iż rozmowy z rządem utworzonym przez prawicę mogą być trudne. Wydaje mi się jednak, że dziś jesteśmy już na początku nowej ery, gdy na polską scenę polityczną wchodzi nowe pokolenie, gdzie normą są otwarte dyskusje nie tylko z obywatelami, ale też z biznesem i pracodawcami. To bardzo dobra zmiana - uważa Housh. Szef Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce stwierdził, że Amerykanie czekają na wynik wyborów i nowy rząd. - Z naszego punktu widzenia bardzo ważne jest to, jaki będzie nowy system podatkowy i czy będą usuwane bariery administracyjne, bo to wiąże się z dużym kosztem dla firm. Ale mamy bardzo pozytywny sygnał z obu partii, jeśli o to chodzi. Chciałbym też widzieć lepsze warunki ze strony podatkowej i wymogów księgowych dla sektora badań i rozwoju. Jest ogromny potencjał w Polsce dla sektora badań i rozwoju oraz współpracy z USA na tym polu. To zresztą też bardzo ważne dla polskich firm - powiedział.

Co przeszkadza?

Housh podkreślił, że największą barierą dla amerykańskich inwestycji w Polsce są koszty i czas procedur administracyjnych. - Bardzo zależałoby nam np. na tym, żeby rozwinęła się e-administracja i można było więcej spraw załatwić przez internet. Kolejna sprawa to rozwój mediacji i arbitrażu w rozwiązywaniu sporów biznesowych, bo czas to pieniądz. I o ile duże firmy mogą sobie jeszcze pozwolić na długotrwałe spory sądowe, to dla małych firm niemożność szybkiego odzyskania pieniędzy często oznacza bankructwo. No i wspomniana już papierologia i konieczność uzyskiwania wielu zezwoleń. Chodzi o to, żeby biznes mógł myśleć o robieniu interesów, a nie o biurokracji. Ale sytuacja bardzo się pod tym względem poprawiła - twierdzi Housh.

Autor: msz/ / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: amcham.pl