Zadłużeni w złotówkach też dostaną pomoc. PO proponuje nawet 1,5 tys. zł miesięcznie

Z kraju

pixabay.com (domena publiczna)PO proponuje nawet 1,5 tys zł miesięcznie dla kredytobiorców

Osoby, które mają kredyty hipoteczne w złotych, a znalazły się w tarapatach finansowych maksymalnie przez 18 miesięcy dostaną do 1,5 tys. zł pomocy - taki ma być skutek projektu ustawy, który w przyszłym tygodniu złoży w Sejmie klub PO - mówi Krystyna Skowrońska z PO.

Według niej w celu pomocy kredytobiorcom w BGK zostanie utworzony specjalny Fundusz Wsparcia Kredytobiorców o wartości 600 mln zł. Jego powstanie mają sfinansować banki, proporcjonalnie do wielkości portfela kredytów mieszkaniowych.

Jest inny projekt

Skowrońska, która jest przewodniczącą sejmowej komisji finansów, wzięła w środę udział w posiedzeniu Komitetu Stabilności Finansowej, który negatywnie ocenił ustawę o frankowiczach w wersji uchwalonej przez Sejm.

Jak powiedziała po posiedzeniu Komitetu, w rządzie powstał inny projekt ustawy, dotyczący pomocy dla kredytobiorców. Z uwagi jednak na przyspieszenie procedury legislacyjnej zostanie on do Sejmu wniesiony przez posłów PO. - To projekt o funduszu pomocy kredytobiorcom, którzy zaciągnęli kredyty w złotych - zaznaczyła. - Bo pomoc przy przewalutowaniu kredytów walutowych to jedna sprawa, a druga to specjalny fundusz wsparcia kredytobiorców, tworzony przez banki dla tych, którzy mają przejściowe kłopoty ze spłatą kredytów - dodała.

Kto dostałby pomoc?

W myśl projektu, według Skowrońskiej, pomoc do 1,5 tys. złotych, maksymalnie przez 18 miesięcy otrzymywaliby kredytobiorcy znajdujący się w tarapatach finansowych. Chodzi o osoby, które straciły pracę, są zadłużone, a wartość ich nieruchomości jest niższa niż wartość ich kredytu, a także osoby, w przypadku których wysokość raty przekracza 60 proc. dochodów ich gospodarstwa domowego. Dofinansowanie udzielane byłoby na korzystnych warunkach: pomoc nie byłaby oprocentowana, zwrot następowałby po dwóch latach od jej udzielenia i mógłby zostać rozłożony na osiem lat.

Pod koniec lipca wiceminister finansów Izabela Leszczyna poinformowała, że projekt przewidujący rozszerzenie pomocy dla kredytobiorców mających również kredyt w złotych jest gotowy i zgłoszą go posłowie PO.

- Projekt jest gotowy, ale nawet ścieżka rządowa byłaby zbyt opieszała, biorąc pod uwagę kalendarz wyborczy. Jesteśmy po rozmowach z klubem poselskim Platformy Obywatelskiej. Przewodnicząca (sejmowej komisji finansów publicznych - red.) Krystyna Skowrońska ten projekt weźmie, to będzie projekt poselski - mówiła wówczas Leszczyna.

"Dwie nogi tej samej idei"

Wyraziła nadzieję, że prace nad tym projektem będą się toczyć równolegle z pracami nad projektem ustawy o frankowiczach przedstawionym na początku lipca przez posłów PO. - To są dwie nogi tej samej idei - podkreślała wiceminister. Ustawę o frankowiczach Sejm uchwalił jednak na początku sierpnia, a projekt dotyczący pomocy dla zadłużonych w złotych dotąd nie trafił do laski marszałkowskiej. Dodatkowo posłowie, głosując nad ustawą o frankowiczach, nieoczekiwanie przyjęli poprawkę SLD, która bardzo obciąża banki. Zgodnie z poprawką Sojuszu 90 proc. kosztów przewalutowania kredytów miałyby bowiem wziąć na swoje barki banki (w pierwotnej wersji była mowa o rozłożeniu kosztów po równo pomiędzy bankiem a kredytobiorcą). Według NBP Straty banków, po ewentualnym wejściu w życie ustawy o frankowiczach w obecnym kształcie, wyniosłyby łącznie 21 mld zł, czyli o 20 proc. więcej niż roczny zysk brutto banków. Z kolei maksymalny ubytek w CIT to ok. 4 mld zł - stwierdził bank centralny. KNF oszacowała straty banków na prawie 22 mld zł.

Komitet Stabilności Finansowej negatywnie ocenił ustawę o frankowiczach:

Komitet Stabilności Finansowej negatywnie ocenił ustawę o frankowiczachTVN24 Biznes i Świat

Autor: ToL//gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: pixabay.com (domena publiczna)

Raporty: