Wnioski o pilną kontrolę NIK. "Dymisja niczego nie kończy"

Z kraju

Witczak o wnioskach o kontrole NIK w NFOŚiGWtvn24
wideo 2/2

Posłowie PO-KO zapowiedzieli złożenie wniosków o pilną kontrolę Najwyższej Izby Kontroli w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dotyczącą powiązań byłego prezesa tej instytucji Kazimierza Kujdy ze spółką Srebrna oraz udzielenia dotacji przez NFOŚiGW fundacji Lux Veritatis.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia medialne dotyczące współpracy Kujdy z aparatem bezpieczeństwa PRL.

"Rzeczpospolita" podała, że Kujda "widnieje w jawnym już inwentarzu IPN jako tajny współpracownik o pseudonimie Ryszard, który współpracę miał rozpocząć w 1979 r. w Siedlcach – zgadza się jego data urodzenia".

Według "Rz" w 2002 r. teczka Kazimierza Kujdy trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN. We wtorek minister środowiska Henryk Kowalczyk poinformował, że przyjął dymisję Kujdy.

"Relacje muszą zostać zbadane"

Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie posłowie PO-KO odnieśli się do dymisji Kujdy. Jak stwierdził Mariusz Witczak, "w naszej ocenie ta dymisja niczego nie kończy".

- Największe nasze wątpliwości budzi sama działalność Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (i Gospodarki Wodnej - red.), sama działalność pana prezesa Kujdy, który wcześniej piastował funkcję prezesa spółki Srebrna - mówił. - Opinia publiczna zapoznała się ze stenogramami rozmów pana Kujdy, które realizowane były w siedzibie NFOŚiGW z przedsiębiorcą z Austrii umocowanym przez spółkę Srebrną do budowy dwóch wież K-Towers w Warszawie - stwierdził Witczak.

"Jeden z elementów układanki"

- Nie znajdujemy żadnych uprawnień formalnych byłego prezesa NFOŚiGW do tego, żeby prowadzić tego typu dyskusje, żeby składać jakieś zobowiązania, obietnice o wsparciu dla tej inwestycji, o popieraniu tej inwestycji i w naszej ocenie nie tylko ta kwestia, ale i w ogóle relacje między Srebrną a NFOŚiGW muszą zostać zbadane - podkreślił. - Składamy wniosek o przeprowadzenie kontroli, wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, by w trybie pilnym zbadać między innnymi poprawność, legalność relacji pomiędzy byłym prezesem NFOŚiGW, przedstawicielami spółki Srebrna, ludźmi, którzy byli umocowanymi do prowadzenia rozmaitych czynności związanych z planowaną inwestycją dwóch wież w Warszawie - mówił Witczak.

Jak zaznaczył, "te kwestie muszą zostać bardzo dokładnie wyjaśnione, ponieważ sprawa ma charakter niezwykle poważny". Witczak dodał, że traktuje Kujdę "jako jeden z elementów bardzo dużej układanki, której finiszem jest Jarosław Kaczyński". - My dzisiaj mamy ogromną wątpliwość, czy NFOŚiGW zajmował się środowiskiem, czy zajmował się środowiskiem PiS-u, czy był narodowym funduszem ochrony środowiska interesów PiS-u - stwierdził.

Dotacje na inwestycje Rydzyka

Poseł Cezary Tomczyk ogłosił na konferencji, że drugim wnioskiem do NIK, który złoży PO-KO, będzie wniosek o przeprowadzenie kontroli doraźnej w NFOŚiGW w sprawie legalności i prawidłowości procedur dotyczących udzielenia przez NFOŚiGW dotacji pochodzących ze środków publicznych fundacji Lux Veritatis na budowę odwiertów geotermalnych w Toruniu.

Posłowie odnieśli się również do publikacji dziennika "Fakt", który w czwartek informował o spotkaniu, do jakiego miało dojść pomiędzy prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim a ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą w Ministerstwie Sprawiedliwości.

W ocenie Tomczyka mogło tam dojść do "wykorzystania instytucji państwa" przez prezesa PiS, bo do spotkania miało dojść w dniu przesłuchania w warszawskiej prokuraturze austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Dodał, że rozmowa mogła dotyczyć śledztwa, co - jak podkreślał Tomczyk - jest "niebywałym skandalem".

"Niezgodne z prawem decyzje"

Do konferencji prasowej PO-KO odniósł się w rozmowie z dziennikarzami wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Przyznał, że w spotkaniu prezesa PiS i ministra sprawiedliwości nie widzi niczego nadzwyczajnego, bo i jego odwiedzał Jarosław Kaczyński, a - jak podkreślił - "jest skromnym wicemarszałkiem Senatu". - Nie znam przebiegu tego spotkania - powiedział o rozmowie Kaczyński-Ziobro. Przyznał też, że obaj politycy są liderami partii wchodzących w skład obozu Zjednoczonej Prawicy. Pytany o wnioski PO-KO do NIK Bielan ocenił, że "posłowie Platformy Obywatelskiej to są ci politycy, którzy podejmowali decyzje niezgodne z prawem dotyczące fundacji Lux Veritatis".

- Skarb Państwa musiał płacić odszkodowania w wyniku tych politycznych, niezgodnych z prawem decyzji i dobrze by było, żeby ci politycy, którzy podejmowali te decyzje, dzisiaj wyjaśnili opinii publicznej, dlaczego budżet państwa musiał płacić odszkodowania. Z dużej części odszkodowań ta fundacja zrezygnowała - zaznaczył Bielan.

Kazimierz Kujda

W ubiegłym tygodniu Kujda oświadczył, że nigdy nie podjął z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał, że mógł "podpisać jakieś dokumenty", ubiegając się o wyjazd za granicę. Zapowiedział, że wystąpi do IPN o autolustrację (wniosek jednak należy składać do sądu okręgowego - red.) i opublikuje dokumenty. Kazimierz Kujda kierował NFOŚiGW od 2015 r. (wcześniej pełnił funkcję prezesa NFOŚiGW w latach 2000-2002 oraz 2006-2008). W przeszłości Kujda był m.in. prezesem związanej ze środowiskiem PiS spółki Srebrna.

Jego nazwisko pojawiło się w niedawnej publikacji "Gazety Wyborczej". Dziennik opublikował stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem, którego firmy miały przygotować inwestycję budowy w Warszawie dwóch wieżowców dla spółki Srebrna.

Autor: mp//dap / Źródło: PAP