Płace, zatrudnienie i przemysł
"Po styczniowej inflacji, która spadła w mniejszym stopniu niż oczekiwano, w tym tygodniu kolej na publikację kolejnych krajowych danych ze stycznia: w czwartek pojawią się płace i zatrudnienie w sektorze firm, produkcja w przemyśle i budownictwie, PPI. To może być seria dość mizernie wyglądających wskaźników, szczególnie w zestawieniu z bardzo dobrymi odczytami grudniowymi - aktywność ekonomiczna na początku roku była istotnie zaburzona nie tylko przez efekt kalendarzowy (1 dzień roboczy mniej niż rok wcześniej), ale też przez wyjątkowo srogą zimę" - wskazali ekonomiści Santander BP.
"W efekcie, spodziewamy się (podobnie jak konsensus rynkowy) przyhamowania dynamiki produkcji i płac. Takie odczyty powinny podtrzymać oczekiwania na obniżkę stóp procentowych NBP w marcu, nadwątlone wyższą od prognoz inflacją" - dodali.
W piątek GUS podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2026 r. wzrosły rdr o 2,2 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,6 proc. Ankietowani przez PAP Biznes analitycy oczekiwali wzrostu cen w styczniu o 1,9 proc. rdr i wzrostu o 0,6 proc. mdm.
Sprzedaż obligacji
Na krajowym rynku długu w centrum uwagi znajdą się przetargi sprzedaży obligacji skarbowych Ministerstwa Finansów (środa), a także papierów Banku Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Przeciwdziałania Covid-19 (czwartek).
W ostatnim czasie popyt na aukcjach sprzedaży obligacji resortu finansów jest wyjątkowo wysoki. Strateg rynków finansowych PKO BP, Mirosław Budzicki, ocenił, że rynek rozpoczął 2026 r. z lepszym sentymentem i niezaspokojonym popytem.
- Wysoki popyt na polskie obligacje utrzymuje się od początku roku, od pierwszej aukcji. Do tej pory mieliśmy cztery aukcje regularne i na każdej aukcji popyt był bardzo mocny, co może wynikać z kilku czynników. Po pierwsze, ubiegły rok zakończył się z nieco niższą podażą SPW, a jednocześnie sentyment na rynku poprawił się - powiedział Budzicki.
- Inwestorzy chętnie kupowali obligacje i można powiedzieć, że w 2026 r. weszliśmy z niezaspokojonym popytem – na początku roku inwestorzy mieli dużo środków - dodał.
Stabilizacja na polskim rynku
Ekonomiści Santander BP prognozują, że na krajowym rynku długu można oczekiwać stabilizacji.
"Stabilności walut i sporym wahaniom na giełdach towarzyszyło w ostatnich dniach wyraźne umocnienie na rynkach obligacji. Trend był globalny, ale polskim papierom niewątpliwie sprzyjał układ danych makro: przyspieszający PKB i wolniejszy od oczekiwań spadek inflacji to mniejsze ryzyko dla wykonania budżetu w br. Rentowność krajowych 10-latek zeszła poniżej 5 proc. po raz pierwszy od marca 2022, dość wyraźnie obniżyły się spready ASW, a krzywa obligacyjna uległa lekkiemu wypłaszczeniu w segmencie 2-10L" - napisali w raporcie ekonomiści.
"Kierunek na kolejne dni wyznaczą zapewne rynki bazowe. Zakładamy stabilizację po tak wyraźnym umocnieniu, szczególnie przy zapowiadających się gorzej odczytach danych styczniowych" - dodali.
Uwagę inwestorów giełdowych w najbliższych dniach zwrócą wyniki finansowe największych spółek, w tym Orange (środa), Pekao i Orlenu (czwartek).
Opracował Bartłomiej Ciepielewski
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock