Powrót nowego-starego podatku, niewielki wzrost płacy minimalnej. Tak ma wyglądać przyszłoroczny budżet

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mb
Źródło:
Dziennik Gazeta Prawna, TVN24 Biznes
"Gospodarka się budzi, ale nie tak szybko jak byśmy chcieli"TVN24
wideo 2/6
TVN24"Gospodarka się budzi, ale nie tak szybko jak byśmy chcieli"

Odmrożenie podatku handlowego, brak podwyżek w budżetówce, kontynuacja wypłaty trzynastej i czternastej emerytury - według informacji "Dziennika Gazety Prawnej" własnie tak ma wyglądać budżet w 2021 roku. Ministerstwo Finansów przewiduje także podwyżkę płacy minimalnej.

"Dziennik Gazeta Prawna" dotarł do planów Ministerstwa Finansów, na podstawie których resort sporządzi projekt budżetu na przyszły rok. Do końca lipca MF ma je przedstawić partnerom społecznym z Rady Dialogu Społecznego.

Według informacji gazety, resort finansów zakłada, że gospodarka będzie się rozwijać w tempie 4 procent PKB, a średnioroczna inflacja wyniesie 1,8 procent. Z kolei inwestycje mają spaść w tym roku o 10,6 procent, by w przyszłym wzrosnąć o 4 procent.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Płaca minimalna w 2021 roku

Najbardziej dyskusyjna może być propozycja ustalenia płacy minimalnej na poziomie 2716 złotych brutto. To - według "DGP" - oznaczałoby, że wzrost będzie najniższym z możliwych przy założeniach wzrostu gospodarczego i inflacji na przyszły rok. Dla porównania od 1 stycznia 2020 roku płaca minimalna wynosi 2600 złotych brutto. Oznaczało to wzrost o 350 złotych, czyli o 15,6 procent w stosunku do 2019 roku. W ubiegłym roku najniższa płaca wynosiła 2250 złotych.

Apetyty na podwyżkę były znacznie większe. Rozbudził je podczas konwencji w Lublinie 7 września 2019 roku prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Zapowiedział wówczas, że płaca minimalna w 2023 roku wzrośnie do 4 tysięcy złotych.

- To nie jest ostateczna kwota, raczej podwaliny do dyskusji z partnerami społecznymi. Ale ma ona swoje ekonomiczne uzasadnienie. Mamy bardzo trudne czasy, ryzyk jest bardzo dużo i zbyt szybkie podnoszenie płacy minimalnej grozi zwolnieniami pracowników i zwiększeniem liczby upadłości firm - wyjaśnił w rozmowie z gazetą Łukasz Czernicki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że choć podwyżka będzie niewielka, to i tak wartość minimalnej pensji przekroczy połowę średniego wynagrodzenia. Według wyliczeń MF w przyszłym roku będzie to 51,6 procent.

Konfederacja Lewiatan na początku czerwca br. wskazywała, że minimalne wynagrodzenie w 2021 roku, uwzględniając szczególne warunki w gospodarce i na rynku pracy, ustalić powinni tylko partnerzy społeczni. Według organizacji, która skupia ponad 4100 firm zatrudniających w sumie ponad milion osób, "w 2021 roku musimy w sprawie wysokości płacy minimalnej zachować realizm i twardo stąpać po ziemi".

Nowe podatki

Według "Dziennika Gazety Prawnej", MF planuje także zamrożenie płac w budżetówce. "Z drugiej strony ministerstwo zamierza uwzględnić w budżecie wypłatę trzynastej i czternastej emerytury" - dodano. Z szacunków gazety wynika, że to dodatkowy wydatek rzędu 20 miliardów złotych. "DGP" podał, że w założeniach jest też mowa o przyszłorocznej waloryzacji emerytur i rent. Ma być ona nie mniejsza niż 70 złotych.

Gazeta podała, że resort finansów zakłada też odmrożenie podatku handlowego. Przepisy dotyczące tej daniny weszły w życie na początku września 2016 roku. Podatek dotyczył sieci handlowych i miał dwie stawki: 0,8 procent od przychodu między 17 milionów złotych a 170 milionów złotych miesięcznie i 1,4 procent od przychodu powyżej 170 milionów złotych miesięcznie.

Po kilkunastu dniach obowiązywania podatku handlowego Komisja Europejska wszczęła postępowanie w jego sprawie i wezwała Polskę do zawieszenia jego stosowania. Zdaniem Brukseli konstrukcja podatku mogła faworyzować mniejsze sklepy, co mogło być uznane za pomoc publiczną.

W maju ubiegłego roku Polska wprawdzie wygrała sprawę przed sądem UE, ale Komisja złożyła w zeszłym roku odwołanie i spór dalej się toczy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Do czasu jego ostatecznego rozstrzygnięcia rząd wstrzymuje się przed wprowadzeniem podatku. Na razie jego pobór jest zawieszony do 1 stycznia przyszłego roku. Ministerstwo jest jednak dobrej myśli, bo w podobnym sporze, jaki z Komisją Europejską toczyły Węgry, TSUE przyznał rację Węgrom - przypomniało "DGP".

Resort uwzględnia także w swoich planach wprowadzenie nowego podatku - tak zwanej opłaty cukrowej. Przepisy w sprawie tej daniny mają wejść w życie od początku 2021 roku.

Reforma OFE

"Dziennik Gazeta Prawna" poinformował, że wraca także dokończenie reformy Otwartych Funduszy Emerytalnych, czyli zamiana otwartych funduszy emerytalnych w prywatne indywidualne konta emerytalne.

Do reformy miało dojść w połowie 2020 roku. - W ustawie przesuwamy wejście w życie. (...) Nie zawieszamy reformy związanej z OFE - powiedziała pod koniec marca podczas wideokonferencji wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Za przeniesienie aktywów z OFE do IKE ma zostać pobrana 15-procentowa opłata, która ma być przychodem Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dzięki niej budżet będzie mógł wypłacić mniejszą dotację do FUS.

Autor:mb

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: TVN24