Przyszłość Europy widać na polskiej wsi. 5 tys. zł jej nie zmieni. #PisząoPolsce

Z kraju

#PisząoPolsce. Przyszłość Europy widać na polskiej wsi

Kryzys migracyjny może potrwać długie lata, ale najważniejszym problemem Starego Kontynentu w perspektywie nadchodzących dekad będzie jego starzenie się i nadciągająca niechybnie zapaść systemów emerytalnych. Ta dotknie właściwie wszystkich bez wyjątku – pisze „The Wall Street Journal”. Autorka tekstu opiera swoją relację na przykładzie matki i dwóch sióstr żyjących na Lubelszczyźnie. #PisząoPolsce i o Europie.

Pani Krysia na emeryturę przeszła kilka lat temu. Gdyby nie zbieranie jagód, które jej i jej mężowi przynosi ok. 5 tys. zł rocznie, utrzymywaliby się tylko z bardzo niskich emerytur. W sumie dostają z nich niespełna 2 tys. zł miesięcznie, mając na utrzymaniu dom. Pani Krysia nie martwi się jednak o siebie, a o swoje córki. "WSJ" pisze, że ma do tego święte prawo.

Polska wieś – europejski kontynent

Choć jedna z nich – pracująca jako nauczycielka z długim stażem – zarabia jak na warunki wiejskie dobrze, bo ponad 5 tys. zł brutto (ponad 3 tys. zł na rękę -przyp. red.), a druga wyjechała do Lublina, gdzie za prowadzenie biura jednej z zagranicznych organizacji ma pensję w wys. ponad 6 tys. zł brutto (prawie 4 tys. na rękę - przyp. red.) – ich spokojna emerytura wydaje się być tylko mirażem.

Co roku dostają one – jak miliony innych Polaków – informacje o tym, ile w tym momencie wynosiłaby ich miesięczna emerytura. Teraz w przypadku pań to około 550 zł. Starsza siostra nie wyobraża sobie opiekowania się dziećmi w szkole w wieku 70 lat, czy założenia dla nich przedszkola; młodsza myśli o zainwestowaniu w nieruchomości, ale niczego w tym kierunku jeszcze nie zrobiła.

Jak w Europie?

Za 15-20 lat w sytuacji, w której znajdą się obie kobiety żyjące we wschodniej Polsce znajdzie się też większość europejskich emerytów. Już w tej chwili na emeryturę jednej osoby pracują na kontynencie właściwie tylko dwie inne – pisze "WSJ". Dane Eurostatu mówią o tym, że na 100 pracujących w Unii Europejskiej, przypada w tej chwili 42 emerytów mających co najmniej 65 lat. W 2060 roku będzie to 65 osób na 100 pracujących.

Już w tej chwili większość krajów wydaje sporo pieniędzy z podatków, przeznaczając je ubezpieczenia społeczne i emerytury dla obecnych emerytów. Państwa – z wyjątkiem paru (m.in. Wielkiej Brytanii, Norwegii i Holandii) – nie odkładają żadnych środków na przyszłość. W tych trzech państwach funkcjonują fundusze powiernicze, które mnożą zyski dla przyszłych emerytów i mają gwarancje rządów. Reszta z dziesiątków milionów Europejczyków już w kolejnych dekadach będzie miała mniej albo prawie nic – ostrzega dziennik.

Na kontynencie od lat 60. spada współczynnik dzietności i obecnie sięga zaledwie 1,5 dziecka w rodzinie. W Polsce jest jeszcze gorzej – pisze "WSJ". Część Polaków opuściła kraj wybierając jako nowe miejsce życia przede wszystkim Wielką Brytanię, a prognozy dla rynku pracy są zastraszające. Już w 2030 roku – jak podają specjaliści w analizie opublikowanej przez Narodowy Bank Polski – co czwarta Polka i co piąty Polak będą mieli 70 lat i więcej.

Gwarancja dla systemu

Według ‘WSJ” polski plan związany z wydłużeniem wieku emerytalnego do 67. roku życia, jaki wprowadziła Platforma Obywatelska, przy obecnej perspektywie starzenia się społeczeństwa gwarantował funkcjonowanie systemu do 2040 roku. Jeżeli nowy rząd cofnie te decyzje, system emerytalny załamie się wcześniej. "Trzeba się troszczyć o godność ludzi, a nie ich finanse" – mówi jednak cytowany w tym miejscu przez dziennik minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Od 2017 r. państwa unijne będą wykazywały obowiązkowo w swoich budżetach, ile pieniędzy przeznaczają na wypłaty emerytur, co nie pozwoli im (tak robi większość) "ukrywać" kosztów w postaci zapisów o długu publicznym. Dodatkowo, rządy będą musiały kalkulować, ile będą wypłacały w danym roku emerytur i jak ta sytuacja będzie wyglądała w przyszłości. UE będzie to nadzorowała.

Być może to doprowadzi do zmiany podejścia polityków. W końcu bowiem któryś rząd będzie musiał powiedzieć ludziom, że ich emerytury nie będą tak wysokie, jak im to chwilę wcześniej obiecano, bo tych warunków nie da się już po prostu spełnić – kończy konkluzją "WSJ".

Zobacz. Emerytura w Kanadzie

Emerytura w KanadzieTVN24 Biznes i Świat

Autor: adso/gry / Źródło: The Wall Street Journal

Tagi:
Raporty: