Szef Solidarności krytykuje projekt ograniczenia handlu w niedziele. "Głęboka rysa na współpracy z PiS-em"

Z kraju

Duda o zakazie handlu w niedzieletvn24
wideo 2/4

- Projekt obywatelski stał się projektem Prawa i Sprawiedliwości. My już do tego projektu się nie przyznajemy - powiedział w piątek Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność. - Dzisiaj już nawet nie marzymy o wolnych sobotach, chcemy realizować temat wolnych niedziel - dodał.

- Dzisiaj wprowadzenie wszystkich niedziel jest bardzo dobrym momentem, bo dzisiaj mamy czas pracownika. Sytuacja gospodarcza jest dobra na wprowadzenie tego typu elementów. Dla nas już argumenty, że będą zwolnienia, jak to gospodarka straci, nie przemawiają, bo to są lobbyści, którzy pracują na rzecz centrów handlowych - powiedział Duda na konferencji prasowej w Gdańsku.

Rysa na współpracy

Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny przyjęła w czwartek projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele wraz z poprawkami naniesionymi podczas prac podkomisji ds. rynku pracy. Projekt został skierowany do drugiego czytania. Jak dowiedziała się nieoficjalnie Polska Agencja Prasowa w Kancelarii Sejmu, ma ono się odbyć 9 listopada.

Duda powiedział, że po tym, co stało się na sejmowej komisji projekt jest dla Solidarności "nie do przyjęcia".

- Od wczoraj projekt obywatelski stał się projektem Prawa i Sprawiedliwości. My już do tego projektu się nie przyznajemy. To już nie jest projekt obywatelski, jest zepsuty. Jest tyle wyłączeń, że galerie będą czynne na dworcach - wskazywał.

Jednocześnie podkreślał, że "to jest także wielka i głęboka rysa na współpracy związku zawodowego Solidarność z Prawem i Sprawiedliwością". - Nie sądziliśmy, że Prawo i Sprawiedliwość postąpi w taki sposób - dodał.

Zdaniem Dudy, "Prawo i Sprawiedliwość podeszło do sprawy w sposób polityczny i koniunkturalny". - Piękny program 500 plus, Mieszkanie plus, Maluch plus, ale niedziele minus i to wielki minus dla Prawa i Sprawiedliwości - wskazywał. - Program 500 plus bez dopełnienia wolnych niedziel nie jest programem pełnym. Chodzi o to, żeby rodziny były więcej czasu ze sobą. To jest podstawa, pieniądze to nie wszystko - dodał.

Związkowcy chcą poprawek

- Jeżeli ustawa zostanie przyjęta w takim kształcie, to będziemy się zastanawiać nad dalszymi krokami, jakie Solidarność podejmie - powiedział Piotr Duda.

Szef związku oczekuje, że "posłowie Prawa i Sprawiedliwości i innych klubów jak Kukiz'15, którzy są członkami NSZZ Solidarność, podczas drugiego czytania zgłoszą poprawki dotyczące wszystkich wolnych niedziel w tej ustawie".

- Jeżeli to przepadnie, to mają zgłosić poprawki, że w ciągu dwóch lat dojdziemy do wszystkich wolnych niedziel. Muszą w tej chwili wybierać, czy dyscyplina partyjna, czy związek zawodowy - wskazywał Duda.

Duda: dzisiaj mamy czas pracownikatvn24

Założenia projektu

Po poprawkach projekt zakłada, że handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia.

Zdaniem wicepremiera Mateusza Morawieckiego akceptowalny byłby także zakaz handlu w cztery miesiące. - Rozumiem ten postulat (związkowców - red.), można się dogadać i jeśli o mnie chodzi, to można rozszerzyć na cztery niedziele. Ale kompromis to kompromis i nie będę załamywał rąk, jeśli będą to dwie niedziele w miesiącu - powiedział w piątek.

Ponadto, podkomisja poszerzyła katalog placówek, które byłyby wyłączone z zakazu handlu w niedzielę. Wprowadzono wysokość kar dla firm, które nie przestrzegałyby zakazu. Posłowie zaproponowali grzywnę w wysokości od 1 tysiąca do 100 tysięcy złotych. Projekt ustawy dotyczący handlu w niedziele trafił do Sejmu jesienią ubiegłego roku jako inicjatywa obywatelska autorstwa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi między innymi NSZZ Solidarność. Jego pierwotna wersja zakładała zakaz handlu w niedzielę w większości placówek handlowych, z pewnymi odstępstwami. Projekt w przyjętym w czwartek kształcie przewiduje wejście w życie ustawy 1 stycznia 2018 roku.

Autor: mb/ms / Źródło: tvn24