- 3 mld zł to jest oszczędność dla Polaków, wynikająca z wprowadzenia pakietu "Ceny Paliwa Niżej". To jest wpływ, który też hamuje inflację i gwarantuje, że ceny w innych sektorach też nie będą wyższe - powiedział Miłosz Motyka w piątek podczas briefingu prasowego.
Wojna na Bliskim Wschodzie, która rozpoczęła się 28 lutego, spowodowała wzrost notowań ropy naftowej na świecie, a także notowań paliw gotowych, co przełożyło się na ceny detaliczne tych produktów na stacjach, również w Polsce. Reagując na tę sytuację rząd ogłosił pod koniec marca czasowy pakiet regulacji "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Zakłada m.in. obniżkę VAT i akcyzy na paliwa, a także ceny maksymalne paliw.
Co dalej z cenami paliw?
Motyka zapowiedział w środę, że o wygaszeniu interwencji na rynku paliw będzie można myśleć, kiedy hurtowe ceny paliw wrócą do poziomów sprzed konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- W ciągu najbliższych dni czy tygodni nie planujemy wygaszenia pakietu mimo optymistycznych sygnałów z rynku. Odchodzenie od pakietu będzie prowadzone w sposób stopniowy - zapewnił minister energii podczas piątkowego briefingu.
- Mamy zagwarantowane dostawy paliwa do Polski, mamy odpowiednio zagwarantowane poziomy rezerw i mamy najniższe ceny diesla oraz benzyny w Europie - dodał Motyka.
Zgodnie z piątkowym obwieszczeniem Ministerstwa Energii ceny paliw w dniach 18-20 kwietnia będą niższe niż w piątek. Za benzynę Pb95 zapłacimy 6,03 zł za litr; za Pb98 - 6,57 zł za litr; a za ON - 7,07 zł za litr.
Kryzys paliw lotniczych
Jednym ze skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie jest deficyt paliwa lotniczego w Europie. Dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) ostrzegał przed koniecznością odwoływania lotów w najbliższym czasie. Do sytuacji na rynku paliwa lotniczego odniósł się także Miłosz Motyka.
- Sytuacja na rynku paliwa lotniczego jest bardzo trudna. Jeśli chodzi o nasz rynek, to mamy zabezpieczone zapasy paliwa lotniczego na najbliższe tygodnie - powiedział Motyka.
Dodał, że niektórzy przewoźnicy już ograniczają siatki połączeń, a ceny lotów mogą wzrosnąć.
Wiceminister energii Wojciech Wrochna wskazał, że krajowe obowiązkowe zapasy paliwa lotniczego spełniają standardy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE). Zgodnie z przepisami wystarczą na ponad 90 dni. - W tej chwili nie ma przesłanek, żeby te zapasy uwalniać - powiedział Wrochna.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Obara