Polska chce przyłączyć się do azjatyckiego banku. "To odważna decyzja. Jest naszym gestem w stronę Chin"

Z kraju

shutterstock.comAzjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych to nowa chińska inicjatywa. Ma być alternatywą dla międzynarodowych instytucji finansowych zdominowanych przez USA, jak Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy

Przygotowujemy się do wejścia Polski do Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB); 27 sierpnia odbędzie się spotkanie przedstawicieli PAIiIZ i MF z firmami, które są zainteresowane współpracą z Chinami - poinformował w czwartek szef PAIiIZ Sławomir Majman.

- Jest to ważna i odważna decyzja, gospodarcza i polityczna. (...) Jest naszym gestem w stronę Chin, świadczącym o tym, że nam zależy na dobrych stosunkach z Chinami. Po drugie, ma to być też konkretna decyzja gospodarcza - powiedział szef Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych na konferencji prasowej.

Jedwabny szlak

27 sierpnia PAIiIZ i resort finansów organizują konferencję, w której wezmą udział firmy z sektora infrastrukturalnego i budowlanego. - Będziemy chcieli dowiedzieć się od tych firm, jakie są ich oczekiwania i jakie projekty chcemy zaprezentować Azjatyckiemu Bankowi Inwestycji Infrastrukturalnych - powiedział Majman. Dodał, że z AIIB powiązana jest też chińska koncepcja nowego jedwabnego szlaku oraz funduszu jedwabnego szlaku, czyli drogi handlowej z Chin przez Azję Środkową w stronę Europy. - Puentą relacji polsko-chińskich jest przewidywane na koniec listopada spotkanie premierów Chin i 16 państw w Pekinie - powiedział. W 2012 Chiny zaproponowały krajom Europy Środkowo-Wschodniej współpracę regionalną w formule „16+1”. Niedawno resort finansów poinformował PAP, że jeśli rząd wyrazi zgodę, Polska zgłosi akces do Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), który ma być chińską konkurencją dla MFW i Banku Światowego. Podpisanie odpowiedniej umowy mogłoby nastąpić w drugiej połowie września.

Nowy bank

Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych to nowa chińska inicjatywa. Ma być alternatywą dla międzynarodowych instytucji finansowych zdominowanych przez USA, jak Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz motorem inwestycji infrastrukturalnych i rozwoju gospodarczego Chin. Nasz kraj dostał zaproszenie do udziału w AIIB, nie podjął jednak jeszcze ostatecznej decyzji, czy się do niego przyłączy. MF podało, że "aktualnie trwa proces uzgodnień wniosku w sprawie udzielenia zgody Rady Ministrów na podpisanie umowy o utworzeniu AIIB". Dopiero pozytywna decyzja rządu spowoduje uruchomienie procedur związanych z przygotowaniem stosownego upoważnienia dla ministra finansów lub ambasadora RP w Chinach, "a podpisanie tej umowy mogłoby nastąpić w drugiej połowie września br.". Związanie Polski umową o utworzeniu AIIB może nastąpić poprzez ratyfikację przez prezydenta, po uprzednim wyrażeniu na to zgody (w drodze ustawy) przez parlament.

Akt założycielski

Pod koniec czerwca przedstawiciele 57 państw, w tym Polski, uczestniczyli w Pekinie w uroczystości podpisania aktu założycielskiego AIIB. Siła głosu każdego państwa członkowskiego uzależniona ma być od jego wkładu w planowany na 100 mld dolarów kapitał zakładowy AIIB. Chiny, które są inicjatorem projektu, wpłacą 26 proc. tej kwoty, na drugim miejscu znajdą się Indie z 7,5-proc. udziałem, a na trzecim Rosja z 5,9-proc. W przypadku przystąpienia do AIIB nasz udział wynosiłby 831,8 mln USD (0,83 proc. całego kapitału Banku). Tylko 1/5 tej kwoty byłaby wpłacana w gotówce, w pięciu rocznych ratach. Wpłata ta miałaby charakter inwestycji kapitałowej i nie powiększyłaby polskiego deficytu budżetowego. Zamiar założenia nowego międzynarodowego banku natrafił na opozycję Stanów Zjednoczonych, które wraz z Japonią postanowiły nie przyłączać się do niego. Jednak inicjatywa Chin znalazła zaskakująco szerokie poparcie sojuszników USA, w tym Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Australii, Nowej Zelandii i Korei Płd. Niemcy jako czwarty największy udziałowiec AIIB liczą na to, że jego europejskie biuro regionalne będzie miało swą siedzibę we Frankfurcie nad Menem, a nie w Londynie.

Autor: msz/ / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com