Samorządowcy nie posłuchali Kaczyńskiego. Cięcia pensji symboliczne, jest też podwyżka

Z kraju

tvn243Polacy za cięciami pensji samorządowców. "Wyborców uderzyły rządowe premie"

Pensja marszałka województwa mazowieckiego będzie niższa o 5,7 zł, prezydent Warszawy o 24 zł, prezydenta Bydgoszczy o 109 zł, a prezydenta Gdańska o 275 zł. Nie zmienią się zarobki prezydenta Rzeszowa. To wynik uchwał, które w związku z nowymi przepisami podjęli w czerwcu radni. Cięcie pensji samorządowców o 20 procent zapowiadał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Od 1 lipca będą obowiązywać nowe minimalne i maksymalne stawki wynagrodzenia zasadniczego m.in. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. 20-procentową obniżkę ich pensji zasadniczej wprowadziło majowe rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych.

Trzeba jednak pamiętać, że poza pensją zasadniczą osoby pełniące funkcje zarządzające w samorządach mogą liczyć między innymi na dodatek stażowy, specjalny (od 20 proc. do nawet 50 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego) oraz dodatek funkcyjny. Wysokość tego ostatniego zależy od pełnionego stanowiska i waha się od 1,7 do 2,5 tysiąca złotych miesięcznie.

Rozporządzenie dotyczące zasad wynagradzania samorządowców zmienia wyłącznie stawki pensji zasadniczej. Zdarza się więc, że rady gmin, dostosowując wynagrodzenie podstawowe do obniżonych poziomów, jednocześnie podnoszą do maksymalnych poziomów stawki dodatków do wynagrodzenia, co czyni obniżkę mniej dotkliwą dla zainteresowanych.

Symboliczne obniżki

Na przykład decyzją stołecznych radnych wynagrodzenie zasadnicze prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz zostanie wraz z początkiem lipca obniżone z 6 500 zł do 5 200 zł. Po uwzględnieniu jednak wszystkich dodatków do pensji jej zarobki z tytułu pracy w samorządzie spadną z 12 460 zł do 12 436 zł, czyli o 24 zł. To efekt ustalenia wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego w maksymalnych wysokościach, dodatku za wieloletnią pracę w wysokości 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatku specjalnego w maksymalnej kwocie stanowiącej do 50 proc. łącznie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Podobnie jest w przypadku Rafała Bruskiego, prezydenta Bydgoszczy, który zarabia w tej chwili 12 359 zł. Po zmianie uchwały jego wypłata będzie o 109 zł niższa i wyniesie 12 250 zł. Na czerwcowej sesji radni obniżyli z 6 200 zł do 5 000 zł jego wynagrodzenie zasadnicze, jednocześnie jednak podnieśli z 2 419 zł do 3 750 zł dodatek specjalny. Z kolei Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska straci 275 zł miesięcznie. - Pensja zasadnicza prezydenta została obniżona o 1200 zł brutto. Całkowite wynagrodzenie - zasadnicze wraz z dodatkami - wypłacane do 30 czerwca wynosi 12 525 zł, a po obniżce 12 250 zł brutto – wylicza Joanna Kubik z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Mimo obniżki wynagrodzenia zasadniczego większą pensję będzie pobierał zaś wójt gminy Sochocin - Andrzej Romatowski. Na początku czerwca rada gminy wprawdzie obcięła jego wynagrodzenie zasadnicze z 5 tys. zł do 4,7 tys zł, ale jednocześnie podniosła jego dodatek specjalny z 2070 do 2376 złotych. Decyzją rady wzrósł również z 500 do 940 złotych dodatek za wysługę lat. Poza tym wójt pobiera też dodatek funkcyjny w wysokości 1900 zł - ten nie uległ zmianie. W efekcie Romatowski będzie zarabiał łącznie nie 9470 miesięcznie, a 9916 zł brutto miesięcznie.

Bez zmian

Nie zmienią się natomiast zarobki Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa. - Na ostatniej sesji rady miasta radni nie zgodzili się na obniżenie zarobków prezydenta. Wynoszą one 12 525 zł miesięcznie brutto – informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. Nie wszędzie radni zajęli się już obniżkami. - Wynagrodzenie dla prezydenta miasta ustala rada miasta. Na dzień dzisiejszy nie podjęła takiej uchwały. Dotychczasowe wynagrodzenie prezydenta wynosi 12 365 zł – informuje Monika Zapotoczna z Urzędu Miasta Zielona Góra. - W tym momencie nie ma jeszcze projektu uchwały w sprawie zmiany wynagrodzenia prezydenta, sesja rady miasta zaplanowana jest na 28 czerwca – podaje Beata Krzyżanowska, rzecznik prasowy prezydenta Lublina. Prezydent Lublina Krzysztof Żuk zarabia obecnie 12 320 zł, w tym 5 350 zł to wynagrodzenie zasadnicze, 2 150 zł dodatek funkcyjny, 3 750 zł dodatek specjalny i 1 070 zł dodatek za wieloletnią pracę. Nowej uchwały nie ma też w Krakowie czy Łodzi (w obu miastach najbliższa sesja zaplanowana jest na 4 lipca).

W Toruniu uznano natomiast, że do przeprowadzenia obniżki nie jest potrzebna uchwała radnych. - Wynagrodzenie zasadnicze i dodatek funkcyjny prezydenta miasta ulegną z dniem 1 lipca 2018 r. automatycznemu obniżeniu do poziomu wskazanego w tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do rozporządzenia – informuje Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prasowy prezydenta Torunia.

Wojewodowie badają uchwały

Na terenie województwa kujawsko-pomorskiego uchwały ustalające nowe wynagrodzenie wójta podjęło jak dotąd tylko 10 gmin (na niemal dwieście w tym regionie).

- Wojewoda dotychczas nie zakwestionował żadnej z takich uchwał – informuje Adrian Mól, rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego. - Ocena prawna dokonywana będzie indywidualnie wobec poszczególnych gmin – dodał, pytany o to, jakie kroki będzie podejmował wojewoda wobec gmin, które takich uchwał w terminie nie podejmą. W województwie lubelskim wojewodzie przedłożono jedynie 16 uchwał rad gminnych – na ponad 200 gmin - w sprawie wynagrodzenia wójtów (burmistrzów, prezydentów miast), uwzględniających stan prawny wprowadzony nowym rozporządzeniem w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. - Rozstrzyganie kwestii, jakie kroki będzie podejmował wojewoda wobec gmin, które takich uchwał nie podejmą, na obecnym etapie sprawy jest przedwczesne – podkreśla Radosław Brzózka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. - Ustawodawca w aktualnie obowiązującym stanie prawnym nie przewidział wprost mechanizmów nadzorczo-kontrolnych, jakie można byłoby zastosować wobec organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego, niepodejmujących uchwał w przedmiocie wynagrodzeń dla wójtów (burmistrzów, prezydentów) – wskazuje z kolei Tomasz Stube z Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. - Z telefonicznych zapytań kierowanych do Wydziału Nadzoru można jedynie wysnuć wniosek, że część gmin jest w trakcie podejmowania uchwał w sprawie wynagrodzeń dla wójtów (burmistrzów) – dodaje.

Pensje marszałków

Zgodnie z rozporządzeniem obniżce powinna ulec również pensja marszałka województwa. - Oczywiście, pensja zasadnicza marszałka została obniżona zgodnie z rozporządzeniem. Do projektu wynagrodzenia marszałka, które będzie obowiązywać od 1 lipca, radni zgłosili jednak poprawkę przyznającą marszałkowi dodatek specjalny związany z przewodniczeniem przez najbliższe pół roku Konwentowi Marszałków – informuje biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Wcześniejsze wynagrodzenie marszałka Adama Struzika wynosiło 12 525,70 zł, a obecne – 12 520 zł. Różnica wynosi więc 5,70 zł. Sejmik województwa lubelskiego obniżył pensję marszałka w sumie o 545 zł. Sławomir Sosnowski od 1 lipca będzie zarabiał 11 820 zł; dotychczas było to 12 365 zł. Z 6 500 zł do 5 200 zł spadło jego wynagrodzenie zasadnicze i proporcjonalnie dodatki z nim powiązane, ale radni podnieśli dodatek specjalny (z 2 065 zł do 3 080 zł). Na podobny krok zdecydowali się radni sejmiku województwa małopolskiego, którzy w poniedziałek zmienili zasady miesięcznej pensji marszałka Jacka Krupy. W efekcie zmian wynagrodzenie zasadnicze marszałka będzie wynosić 5200 zł brutto. Do tego będzie przysługiwał mu dodatek funkcyjny (2500 zł brutto), specjalny (3080 zł brutto) i za wysługę lat – zgodnie ze stażem pracy.

Krytyczna ocena

Politycy PiS negatywnie oceniają fakt, że w przypadku części włodarzy samorządowych obniżki są symboliczne lub ich wynagrodzeń w ogóle się nie zmniejsza. - To naganne. Samorządowcy powinni wiedzieć, jakie były nasze intencje, nawet jeśli przepisy nie są dość precyzyjne – powiedział radiu RMF FM poseł Tadeusz Cymański, w latach 90. burmistrz Malborka. W podobnym duchu ocenił to w rozmowie z PAP Grzegorz Wojciechowski (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. - Prawo jest tutaj prawem. Dalece niestosownym i dziwnym jest obchodzenie tych przepisów przez samorządowe rady. Takich działań nie powinno być – powiedział serwisowi samorządowemu PAP Wojciechowski. - Przypadki symbolicznych obniżek lub ich braku dotyczą samorządów, których włodarze mieli wyśrubowane wynagrodzenia, w górnej granicy widełek. Tam, gdzie nie były wyśrubowane, rady zgadzały się na większe obniżki – podkreślił wiceszef sejmowej komisji samorządu terytorialnego.

Wbrew Konstytucji?

Od początku z obniżką wynagrodzeń nie zgadzają się przedstawiciele administracji lokalnej z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Do prezydenta Andrzeja Dudy trafił nawet apel samorządowców o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Podkreślono, że zarówno zawartość, kontekst, jak i sposób postępowania w tej sprawie jest "głęboko sprzeczny z zasadami pomocniczości, decentralizacji oraz samodzielności samorządu terytorialnego, stanowiącymi w Konstytucji RP podstawy ustroju państwa". Z opinii prawnych sporządzonych na zlecenie Związku Miast Polskich (prof. Krystiana Ziemskiego), Unii Metropolii Polskich (prof. Huberta Izdebskiego), Związku Gmin Wiejskich RP i Związku Województw RP (dr Mariusza Bidzińskiego) wynika, że rozporządzenie jest niezgodne z delegacją zawartą w art. 37 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych, co narusza postanowienie art. 92 Konstytucji RP. Zdaniem Komisji rozporządzenie płacowe powoduje bez żadnego merytorycznego uzasadnienia radykalne pogorszenie sytuacji płacowej pracowników przy niezmienionym zakresie ich obowiązków i odpowiedzialności, co jest niezgodne z art. 24 ustawy zasadniczej. Według Związku Miast Polskich obniżenie wynagrodzeń samorządowców to polityka oparta na populistycznych hasłach obliczonych na uzyskanie poklasku wyborców. - Takie podejście to nieodpowiedzialne psucie państwa – uważa Zygmunt Frankiewicz, prezes ZMP. Związek argumentował również, że wynagrodzenia wójtów, burmistrzów i prezydentów miast nie zmieniły się od 10 lat, a w tym czasie inflacja realnie zmniejszyła je jeszcze o ponad 20 procent. "Mówimy tutaj o kwotach, które są oczywiście wyższe od przeciętnego wynagrodzenia. Uważamy jednak, że nasi mieszkańcy zasługują na wysoką jakość usług publicznych. Aby im je zapewnić, musimy sięgać po specjalistów, którzy w czasach bardzo niskiego bezrobocia przestają się godzić na zarobki często dwukrotnie niższe od tych, jakie mogą otrzymać w prywatnych firmach" – przekonywał ZMP w przyjętym stanowisku.

Rozporządzenie

Nowe rozporządzenie w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych weszło w życie 19 maja. Zgodnie z nim od 1 lipca będą obowiązywały niższe stawki wynagrodzenia zasadniczego wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, burmistrzów dzielnic m.st. Warszawy, a także ich zastępców. Obniżka dotyczy także członków zarządów powiatów (w tym starostów i wicestarostów) oraz m.in. członków zarządów województw (w tym marszałków i wicemarszałków). Cięcia wyniosły 20 proc. Rząd, wprowadzając nowe rozporządzenie, podkreślał, że obniżenie pensji samorządowców pełniących funkcje zarządzające to odpowiedź na powszechne oczekiwania społeczne związane z pełnieniem funkcji publicznych. Decyzję o tym, ile będą zarabiali włodarze, podejmują radni na podstawie widełek zawartych w rozporządzeniu. Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych wynagrodzenie wójta (burmistrza, prezydenta miasta) nie może przekroczyć w okresie miesiąca siedmiokrotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, tj. 12 525,94 zł brutto.

Zapowiedź Kaczyńskiego

Ograniczenie zarobków samorządowców zapowiedział na początku kwietnia prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Ogłosił on wówczas również, że cięcia pensji o 20 procent czekają także parlamentarzystów. W pierwszej połowie czerwca Senat poparł - bez poprawek - nowelizację ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która przewiduje obniżenie uposażenia parlamentarzystów o 20 proc. Po zmianach pensja posła i senatora będzie odpowiadała 80 proc. wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu.

Wynagrodzenia zasadnicze osób pełniących funkcje zarządzające w samorządach tvn24bis

Autor: msz//dap / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: