"Spora niespodzianka". Nowe dane o pensjach Polaków

Z kraju

Minister Rafalska: 1,5 miliona osób zarabia według stawek minimalnego wynagrodzeniatvn24
wideo 2/6

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie 2018 wzrosło o 7,7 procent rok do roku - podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. Wyniosło 4966,61 zł.

Analitycy mBank Research najnowsze dane o przeciętnym wynagrodzeniu określili mianem "sporej niespodzianki". "Prognozy (w tym i nasza) zakładały bowiem spowolnienie w płacach do ok. 7,1-7,2 procent rok do roku" - wskazali. Jak dodali, przyczyny zaskoczenia wyjaśnią się w piątek, wraz z publikacją Biuletynu Statystycznego.

"Być może o zaskoczeniu zadecydowała po prostu większa skala wypłat górniczych premii, być może jednak mamy tutaj do czynienia z innym czynnikiem, takim jak np. przesuwanie wypłat w wielu sektorach przed wprowadzeniem tzw. daniny solidarnościowej w przyszłym roku" - czytamy w komentarzu analityków mBank Research.

O zaskoczeniu mówi także Marcin Luziński z Santander BP. "Płace zaskoczyły drugi raz z rzędu w górę, przy czym w listopadzie było to spowodowane negatywnym efektem dni roboczych, więc należałoby spodziewać się ruchu w drugą stronę" - wskazał analityk Santander BP.

"Moim zdaniem to zaskoczenie w górę wynika z jednorazowych czynników np. wypłata bonusów górniczych. Dla nas najważniejsze jest tempo wzrostu w sektorach poza górniczych, czego nie jesteśmy w stanie policzyć w oparciu o dzisiejsze dane" - wyjaśniał.

Jego zdaniem, w listopadzie i w kolejnych kwartałach wzrost wynagrodzeń pozostanie stabilny i wyniesie 7-8 procent.

Zatrudnienie

Odnosząc się do danych o zatrudnieniu wskazał, że są zgodne z konsensusem. Marcin Luziński zwracał jednak uwagę, że "miesięczny przyrost w liczbie etatów był najsłabszy od 2013 roku, jeśli chodzi o listopad".

"To pokazuje, że pozytywne tendencje w zatrudnieniu wygasają, co jest zgodnie z tym, co widzieliśmy w ostatnim czasie. Ta tendencja będzie paliwem dla dość wysokiego wzrostu płac przez najbliższe kwartały. Ten wzrost będzie wspierał konsumpcję prywatną, która zapewne pozostanie motorem wzrostu gospodarczego" - stwierdził analityk Santander BP.

Zgodnie z prognozami analityków Banku Millennium "w kolejnych miesiącach wzrost zatrudnienia będzie dalej wyhamowywał, na co wpływ będzie miał stopniowy spadek popytu na pracę sygnalizowany przez indeks koniunktury PMI". "Ponadto w kierunku niższej dynamiki zatrudnienia oddziaływać będą ograniczenia podażowe na rynku pracy" - dodano.

Należy pamiętać, że wtorkowe dane GUS-u dotyczą podmiotów, w których liczba pracujących przekracza 9 osób.

Autor: mb / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock