700 tys. zł podatku od darmowej przysługi? Ministerstwo przyznaje, że "to kuriozalne"

Z kraju

TVN24Nardowe Centrum Nauki musi dopłacić 700 tys. do podatku

Sejmowa komisja finansów pozytywnie zaopiniowała w czwartek propozycję zmian w planie finansowym Narodowego Centrum Nauki (NCN) na 2015 r. Chodzi o przeznaczenie 700 tys. zł na podatek naliczony od ocen ekspertów, za które ci nie wzięli zapłaty.

NCN zwróci się do Ministerstwa Finansów o wyłączenie z płacenia tego podatku, a minister finansów ten wniosek rozpatrzy - zapowiedziała na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych wiceminister finansów Izabela Leszczyna.

Obowiązek zapłacenia podatku przez NCN wynika z interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach - tłumaczyła podsekretarz stanu w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego Daria Lipińska-Nałęcz.

Interpretacja podatkowa

- Zmiana planu finansowego Narodowego Centrum Nauki na 2015 r. jest związana z interpretacją dotyczącą naliczania i odprowadzania podatku dochodowego od ocen sformułowanych przez ekspertów, za które ci eksperci nie wzięli pieniędzy, ale podatek trzeba odprowadzić - mówiła.

Nieodpłatne oceny ekspertów dotyczą np. recenzji, wystawianych głównie przez naukowców zagranicznych - tłumaczyła Lipińska-Nałęcz. - Sumy, które by zarobili, nie były na tyle atrakcyjne, żeby chciało im się wypełniać odpowiednie dokumenty. W związku z tym rezygnowali (z honorarium - PAP), zresztą część środowiska akademickiego w świecie z zasady nie pobiera pieniędzy za recenzję - mówiła.

Jak dodała, naliczona suma 700 tys. zł dotyczy okresu 2011-2014 i obejmuje prognozę na rok 2015.

Obowiązek zapłacenia podatku wzbudził wśród posłów duże wątpliwości. Odnosząc się do tego, wiceminister finansów podkreśliła, że dyrektor Izby Skarbowej jest niezależnym organem podatkowym, w związku z tym wydaje interpretacje i decyzje. - Jest też tak w polskim porządku prawnym, że osoby prawne płacą podatek dochodowy. Standardowo musimy się też zgodzić, że przygotowywanie ekspertyz jest odpłatne. To, że jacyś eksperci przygotowali ekspertyzy i przekazali je NCN nieodpłatnie, jest raczej sytuacją nadzwyczajną i dyrektor Izby Skarbowej miał prawo, wręcz obowiązek, potraktować brak tego wydatku, jako przychód NCN. Od tego przychodu odprowadzony jest podatek - mówiła.

"W ekonomiście się gotuje"

Jak dodała Leszczyna, istnieją agencje wykonawcze wyłączone z płacenia takiego podatku, ale NCN do nich nie należy. - Pan dyrektor (NCN - przyp. PAP) poinformował nas, że o takie wyłączenie się zwróci, i minister finansów taki wniosek rozpatrzy - zapowiedziała.

Poseł Jerzy Żyżyński (PiS) zarzucał, że interpretacja dyrektora IS w Katowicach jest kuriozalna. - Nie można żądać podatku od pieniędzy, które nie przepłynęły w gospodarce; to są nonsensy. Ja apeluję, żeby z Ministerstwa Finansów usunąć osoby, które nie mają pojęcia o sprawach ekonomicznych, a decydują w bardzo ważnych sprawach dla gospodarki - powiedział. - Jestem wykładowcą ekonomii, wykładowcą akademickim i w ekonomiście się gotuje, jak coś takiego słyszy, gdyż podatek jest elementem podziału przepływów pieniężnych w gospodarce - dodał.

Przewodnicząca komisji Krystyna Skowrońska (PO) zapowiedziała skierowanie tej sprawy do podkomisji monitorowania systemu podatkowego.

Twoja firma i podatkiTVN24 Biznes i Świat

Autor: mw / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24