"Sytuacja polityczna bez wpływu na inwestycje". Ale Moody's widzi ryzyka

Z kraju

Morawiecki: inwestorzy do nas pukajątvn24
wideo 2/5

Sytuacja polityczna w Polsce nie ma i prawdopodobnie nie będzie mieć wpływu na napływ inwestycji zagranicznych do Polski - powiedział dziennikarzom Heiko Peters, analityk agencji ratingowej Moody’s odpowiedzialny za Polskę.

- Podnieśliśmy prognozę wzrostu PKB Polski w tym roku. Pomimo szumu politycznego nie widzimy większych negatywnych efektów na napływ inwestycji zagranicznych (…). Nie widzimy negatywnego wpływu (polityki - red.) na inwestorów i spodziewamy się stabilnego napływu FDI w kolejnych latach - powiedział Peters.

- Obserwujemy w Polsce mocną cykliczną poprawę w gospodarce. Prognozujemy wzrost PKB w 2017 r. na poziomie 4,3 proc., a w 2018 r. 3,5 proc. Głównym motorem wzrostu pozostaje konsumpcja prywatna. Inwestycje rosną, a popyt zagraniczny również rozwija się w pozytywną stronę, między innymi z uwagi na poprawę sytuacji w światowym handlu. Od strony fiskalnej widzimy poprawę sytuacji - na ten rok przewidujemy deficyt na poziomie 2,4 proc. PKB, wyraźnie poniżej 3 proc. W 2018 r. możemy zobaczyć niewielki wzrost do 2,7 proc. PKB z uwagi na wyższe wydatki socjalne i obniżkę wieku emerytalnego. W średnim terminie, potencjalny wzrost PKB w Polsce oscyluje wokół 3 proc., a proces doganiania UE trwa - dodał.

Jakie ryzyka

Analityk zaznaczył, że sytuacja polityczna w Polsce stała się mniej przewidywalna, ale największe ryzyka dla polskiej gospodarki widać po stronie fiskalnej. - Od strony politycznej widać jednak niepewność, polityka wewnętrzna jest mniej przewidywalna, a UE wszczęła przeciwko Polsce procedurę praworządności. W długim terminie nie widzimy obecnie poprawy deficytu strukturalnego, z uwagi na obniżkę wieku emerytalnego i wyższych wydatków socjalnych. Ponadto, napływ środków unijnych może być niższy w kolejnej perspektywie budżetowej - powiedział. Peters nie widzi ryzyka znacznego przyspieszenia inflacji w Polsce. - W tym roku spodziewamy się inflacji około 2 proc., co jest wciąż poniżej celu NBP - powiedział analityk.

Pomoc frankowiczom

Z kolei Carola Schuler, dyrektor zarządzająca ds. bankowości agencji Moody’s, w rozmowie z dziennikarzami powiedziała, że prezydencka propozycja utworzenia Funduszu Restrukturyzacyjnego zmniejsza niepewność ciążącą nad sektorem bankowym i jest dla niego pozytywnym sygnałem. CZYTAJ 5 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ O PROJEKCIE

- Biorąc pod uwagę całą debatę jak poradzić sobie z portfolio kredytów hipotecznych i wszystkie propozycje, jakie były na stole, a niektóre z nich byłyby bardzo ciężkie do absorpcji przez sektor bankowy, uważamy, że ostatnia propozycja (utworzenia Funduszu Restrukturyzacyjnego – red.), która prawdopodobnie ma największe szanse zostać przyjęta, jest krokiem w dobrą stronę. Głównie dlatego, że rozwiąże i zakończy debatę, co zniesie znaczną niepewność jaka ciążyła nad sektorem bankowym przez ostatnie kilka lat - wskazała. - Widzimy, że jest wola, by rozwiązać długoterminowe potencjalne problemy związane z portfolio kredytów FX. W tym względzie uważamy, że ostatnia propozycja (prezydencka – red.) jest pozytywnym krokiem - dodała Schuler.

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock