Nie będzie można odmówić przyjęcia mandatu? Resort wczoraj: trwają prace. Dziś: nie ma projektu

Z kraju

tvn24Obecnie kierowca ma prawo do odmowy przyjęcia mandatu

W Ministerstwie Sprawiedliwości nie powstał projekt, który wprowadzałby zasadę, że sprawca wykroczenia nie będzie mógł odmówić przyjęcia mandatu, a w przypadku, jeśli się z nim nie zgadza, musiałby składać sprzeciw do sądu - poinformował resort. Choć wcześniej informował, że trwają prace nad takim projektem.

Do konsultacji międzyresortowych trafił przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt ustawy, która zaostrza kary za przestępstwa w ruchu drogowym oraz wydłuża okres przedawnienia karalności wykroczeń.

Jak podała w poniedziałek "Rzeczpospolita", jedna ze zmian w projekcie ma dotyczyć braku możliwości odmowy przyjęcia mandatu. Obecnie funkcjonariusz, który zatrzyma kierowcę ze popełnienie wykroczenia drogowego, musi poinformować go o powodach zatrzymania, wysokości mandatu i liczbie karnych punktów. Kierowca ma jednak prawo do odmowy przyjęcia kary. Wiąże się to ze sporządzeniem wniosku o ukaranie do sądu.

W związku z tymi doniesieniami, zapytaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości o to, na jakim etapie znajdują się prace nad nowelizacją przepisów. W odpowiedzi przesłanej wczoraj do redakcji tvn24bis.pl ministerstwo pisze, że "w resorcie dobiegają końca prace koncepcyjno-analityczne. Zakładamy, że wejdą one w życie w roku 2017. Powodem podjęcia prac w tym zakresie jest przede wszystkim skuteczniejsze ściganie sprawców czynów godzących w bezpieczeństwo ruchu drogowego, a także poprawa skuteczności egzekucji kar nakładanych na sprawców wykroczeń".

Na pytanie, czy to nie spowoduje, że kierowcy będą więcej płacić za mandaty, ministerstwo odpowiada, że będzie wręcz przeciwnie. "Sprawca, który zapłaci mandat w terminie, może zapłacić mniej" - informuje tvn24bis.pl resort sprawiedliwości.

Jednak dziś otrzymaliśmy komunikat, w którym resort podaje, że "informacje medialne na ten temat są nieprawdziwe". Jak głosi komunikat, ministerstwo prowadziło prace koncepcyjno-analityczne, które miały zwiększyć skuteczność ścigania sprawców czynów godzących w bezpieczeństwo ruchu drogowego.

"Ich efektem jest projekt zakładający m.in. surowsze karanie pijanych lub odurzonych narkotykami sprawców wypadków, a także kierowców, którzy prowadzą samochód, mimo że utracili do tego uprawnienia. Ten projekt nowelizacji Kodeksu karnego, Kodeksu wykroczeń, Kodeksu postępowania karnego i Prawa o ruchu drogowym znajduje się obecnie w fazie konsultacji międzyresortowych" - czytamy.

Nie ma innego projektu?

Resort podkreślił, że żaden inny projekt nie powstał. "Część propozycji zgłaszanych w czasie prac analityczno-koncepcyjnych nie zyskała akceptacji Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro. Prace nad tymi propozycjami nie będą kontynuowane" - poinformował resort. Ministerstwo Sprawiedliwości przypomniało że każda propozycja zmian w prawie, która wyjdzie poza fazę prac analityczno-koncepcyjnych i przyjmie formę projektu, jest poddawana szerokim konsultacjom społecznym.

Mandat za bycie potrąconym? W Opolu to możliwe:

Autor: ToL//km / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24