Górnicy i zarząd JSW wracają do rozmów. Będzie porozumienie?

TVN24 Biznes

tvn24Górnicy i zarząd JSW wracają do rozmów

Negocjacje między stroną związkową a zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostaną wznowione najprawdopodobniej w czwartek - poinformował dziennikarzy pełnomocnik ds. górnictwa Wojciech Kowalczyk.

- Bardzo mnie cieszy informacja uzyskana od mediatora, pana premiera Longina Komołowskiego, że najprawdopodobniej dzisiaj zostaną wznowione negocjacje między stroną związkową i zarządem JSW - powiedział Kowalczyk. Dodał, ze kluczowe kwestie do negocjacji to m.in. czternastki i sześciodniowy tydzień pracy.

- W tej chwili po stronie związków jest zgoda na oszczędności w wysokości 128 mln zł, to jednak za mało aby uzdrowić sytuację w JSW i uratować miejsca pracy. Rozmowa o odwołaniu prezesa to temat zastępczy, istotą strajku jest spór o czternastą pensję – powiedział Wojciech Kowalczyk, cytowany w komunikacie Ministerstwa Skarbu Państwa.

Nadal protestują

Trwa 16. doba strajku w kopalniach JSW. Ponad 5,3 tys. górników kontynuuje go na powierzchni, 19 osób prowadzi protest głodowy – podało w czwartek WCZK w Katowicach. Związkowcy domagają się odwołania prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego.

Kilkaset osób zgromadziła w czwartek w południe manifestacja górniczych rodzin przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Przyszło na nią wiele kobiet – również z dziećmi. Część z nich miała garnki, w które uderzały skandując m.in.: „Zagórowski musi odejść”. Odwołanie prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego to jeden z głównych postulatów trwającego już 16. dobę strajku w spółce. Kobiety uczestniczyły w części poprzednich manifestacji w Jastrzębiu-Zdroju, jednak było ich dotąd stosunkowo niewiele. Teraz stanowiły ok. połowy protestujących przed budynkiem spółki. Przyprowadziły też wiele dzieci – od najmniejszych, w wózkach, po nastoletnie. Niektóre kobiety przyniosły tzw. paski z wypłatami swoim mężów. Jak przekonywały, ich zarobki są niższe niż wynikałoby to z opinii o wysokich, sięgających kilku tysięcy miesięcznie zarobków górników – częściej mieszczą się w przedziale 2-3 tys. zł.

Już od tygodni

Strajk w JSW rozpoczął się 28 stycznia w następstwie ogłoszenia przez zarząd planu oszczędnościowego uzasadnianego potrzebą poprawy kondycji firmy. W ub. tygodniu w spółce trwały rozmowy związkowców i zarządu - z udziałem mediatora, b. wicepremiera i b. ministra pracy Longina Komołowskiego. Ich efektem był parafowany w piątek, kierowany do rady nadzorczej JSW protokół uzgodnień i rozbieżności. Rzecznik sztabu protestacyjnego Piotr Szereda mówił w czwartek rano PAP, że strajkujący czekają na dalsze rozmowy m.in. ws. protokołu. Oczekują przede wszystkim rozmów z właścicielem, czyli ministerstwem skarbu. Do związków dotarło też zaproszenie na spotkanie z radą nadzorczą - na wtorek. 17 lutego rada nadzorcza JSW ma zebrać się w Warszawie. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że ma na niej rozpocząć się zapowiadany przez resort skarbu audyt kosztów spółki. „No to jak mamy tyle czasu, to więc siedzimy na kopalniach i czekamy aż nadejdzie szczęśliwy wtorek” – uznał w czwartek rano Szereda. Rano spółka poinformowała też o ogłoszeniu akcji pożarowej w kopalni Knurów-Szczygłowice. To efekt niebezpiecznego wzrostu stężenia tlenków węgla w jednej z niepracujących od 28 stycznia ścian wydobywczych. Akcja pożarowa na razie nie wiąże się z otamowywaniem ściany, dokładne pomiary miało prowadzić pod ziemią specjalistyczne pogotowie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

Duże zagrożenie

Już w poniedziałek władze spółki ostrzegały, że z powodu postoju ścian we wszystkich rośnie m.in. zagrożenie zawałowe, a w pięciu zagrożenie pożarowe (które wiążą się z koniecznością otamowywania takich rejonów na co najmniej kilka miesięcy). Podstawowym sposobem zapobiegania takim zagrożeniom jest ciągły postęp ścian. W związku ze strajkiem wydobycie zostało wstrzymane 28 stycznia. W czwartek strajk nadal miał formę okupacji kopalnianych obiektów na powierzchni. Według służb kryzysowych wojewody uczestniczyło w nim rano ponad 5,3 tys. górników; 19 osób prowadziło protest głodowy. Związkowcy żądają odwołania prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego, któremu zarzucają nieudolność i niegospodarność, oraz decyzji ws. rozwiązania sytuacji w JSW. Parafowany w ostatni piątek protokół uzgodnień i rozbieżności zakłada m.in. czasowe zawieszenie niektórych postanowień porozumienia zawartego przed debiutem giełdowym spółki oraz innych dotychczas obowiązujących w JSW dokumentów (regulacji i porozumień). Związkowcy podali, że dokonane w nim ustępstwa płacowe przekładają się na obniżenie zarobków górników o 7-10 proc.

Autor: mn / Źródło: PAP

Raporty: