- Prezydent zupełnie niepotrzebnie zwlekał wiele, wiele tygodni z podpisaniem ustawy, bo przypomnę, że tę ustawę mógł podpisać znacznie, znacznie wcześniej i wtedy ceny na stacjach benzynowych byłyby już od wielu tygodni niższe - mówił Andrzej Domański, który obecnie przebywa w USA.
- Prezydent zachował się wcześniej nieodpowiedzialnie. Teraz czekamy, aż ta ustawa wpłynie, będzie opublikowana i natychmiast przystąpimy do podejmowania kolejnych kroków, kolejnych działań - zadeklarował Domański.
Później na X napisał, że ustawa wpłynęła do Rządowego Centrum Legislacji i "dziś będzie ogłoszona". Zapowiedział obniżkę cen paliw o 1,2-1,3 złotego na litrze już w weekend [wcześniej Domański mówił o przyszłym tygodniu - red.]. "I po co były te gierki, Panie Prezydencie?" - podsumował.
O godzinie 22 ustawa "o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych" widniała już na stronie Dziennika Ustaw.
Prezydent podpisał rządową ustawę
W czwartek prezydent Karol Nawrocki ogłosił w orędziu, że podpisał rządową ustawę wprowadzającą podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Poinformował, że skieruje dokument w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki przypomniał, że złożył w Sejmie własny projekt ustawy, który między innymi obniża marżę dla koncernów paliwowych. Prezydent nadal oczekuje, że rząd zajmie się jego projektem.