Radom uziemiony. "Poszła za nami taka fama"

Z kraju

Lotnisko bez samolotów. Ale port w Radomiu nie poddaje się

- Poszła za nami taka fama lotniska, na którym się nic nie dzieje i to się niestety do tej pory ciągnie - ubolewa rzecznik radomskiego lotniska Kajetan Orzeł. Obiecuje jednak, że w piątek zostanie przedstawiony nowy przewoźnik, który będzie latał z Portu Lotniczego Radom oraz nowa, wiosenno-letnia siatka połączeń. Z lotów z Radomia do Pragi zrezygnowały narodowe czeskie linie lotnicze. Materiał z programu "Fakty po południu" w TVN24.

Pasażerowie robią sobie pamiątkowe "selfie". Pasjonaci zwiedzają kolejny port lotniczy na mapie Polski w obawie, że to już ostatnia okazja. Na miejsce dotarli mieszkańcy Radomia, a nawet wycieczka z Lublina. Oto atmosfera, która towarzyszyła ostatnim przelotom na radomskim lotnisku.

W poniedziałek odbyły się ostatnie loty z Pragi do Radomia i z Radomia do stolicy Czech. Bilety na nie kupiło niewiele ponad 20 pasażerów. Właśnie z powodu małego zainteresowania lotami z Radomia, Czech Airlines nie zdecydowały się na dalszą współpracę z radomskim lotniskiem.

Nie oznacza to jednak – jak powiedział rzecznik Portu Lotniczego Radom, Kajetan Orzeł, że z lotniska Radom przestaną latać samoloty. - W piątek oficjalnie ogłosimy nową, wiosenno-letnią siatkę połączeń – poinformował.

Kto teraz?

Władze portu nie chcą na razie ujawniać ani nazwy przewoźnika, ani uruchamianych kierunków. - Zaprezentujemy ofertę, która – mamy nadzieję, że przynajmniej częściowo spełni oczekiwania pasażerów – oznajmił Orzeł.

Regularne połączenia lotnicze z Radomia odbywały się od września ub.r. W listopadzie z lotów do Rygi zrezygnowały łotewskie linie Air Baltic; Czech Airlines – z przerwami – wykonywały loty do poniedziałku.

Spółka Port Lotniczy Radom liczy na to, że pozyska nowych przewoźników. Planuje także kolejne inwestycje na radomskim lotnisku, m.in. wydłużenie pasa startowego, budowę systemu precyzyjnego lądowania ILS oraz budowę stacji paliw dla małych samolotów.

Autor: ag/gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock