Walka o przejęcie pasażerów z lotniska Chopina. "Po co wydawać dwa razy te same pieniądze"

Z kraju

Danił: Modlin ma największe szanse, żeby w najbliższych latach przejąć ruch z Lotniska ChopinaTVN24 BiS
wideo 2/10

Z punktu widzenia racjonalnej analizy to Modlin ma największe szanse, żeby w najbliższych latach przejąć ruch z Lotniska Chopina - mówił w programie "Bilans" Marcin Danił, wiceprezes do spraw korporacyjnych lotniska w Modlinie. Tłumaczył, że Modlin posiada infrastrukturę, na którą Radom musi wydać 400 milionów złotych. - My już to mamy. Po co wydawać dwa razy te same pieniądze publiczne? - pytał.

Lotnisko Chopina jest bliskie wyczerpania swojej przepustowości, w związku z czym trwają poszukiwania portu, który przejąłby część ruchu pasażerskiego. W grę wchodzą dwa lotniska: w Radomiu oraz w Modlinie.

Radom tańszy?

Z analizy firmy doradczej Arup, wykonanej dla Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze" (PPL) wynika, że rozbudowa Portu Lotniczego Warszawa-Modlin, mogącego obsłużyć 8-10 mln pasażerów rocznie, kosztowałaby 1 mld 45 mln zł, a na przeniesienie ruchu z Lotniska Chopina potrzeba 45 miesięcy.

W przypadku lotniska w Radomiu - jak wykazała analiza Arup - w pierwszej fazie rozbudowy w ciągu 20 miesięcy można zwiększyć jego przepustowość do 3 mln pasażerów rocznie, budując 2 500 metrów drogi startowej. Koszt inwestycji to 425 mln zł.

W drugim etapie lotnisko mogłoby się rozbudowywać do poziomu obsługującego 7-9 mln pasażerów rocznie za kwotę 467 mln zł.

Na podstawie tej analizy PPL zdecydowało, że lotniskiem komplementarnym dla Lotniska Chopina do czasu uruchomienia Centralnego Portu Komunikacyjnego w 2017 roku będzie port w Radomiu.

Inne cyfry

Z wyliczeniami firmy Arup nie zgadza się Marcin Danił, wiceprezes do spraw korporacyjnych lotniska w Modlinie.

- Dokonaliśmy analiz tego, co Arup przedstawił w swoim raporcie. I kompletnie nam się to wszystko rozjeżdża i nie zgadza w cyfrach. Bo jeżeli mówimy o wydatkowaniu miliarda złotych, to w Modlinie, zgodnie z naszą najlepszą wiedzą, jesteśmy w stanie zbudować port dla 20 milionów pasażerów w przeciągu 60 miesięcy. Do 10 milionów pasażerów jesteśmy w stanie dojść w 20 miesięcy - mówił gość programu "Bilans".

- Z mojej perspektywy wygląda na to, że ten raport był robiony pod pewną tezę, że Radom jest tańszy, a Modlin jest droższy. Że w Radomiu to się da, a w Modlinie się nie da - dodał.

Przyszłość Modlina

Pytany o perspektywy dla lotniska w Modlinie Danił odpowiedział: "Jeżeli wyłączymy politykę, zaczniemy racjonalnie i ekonomicznie planować wydatkowanie publicznych pieniędzy, to Modlin ma największe szanse (na zostanie lotniskiem uzupełniających dla Lotniska Chopina - red.).

Argumentował, że Modlin jest położony ponad 30 kilometrów od centrum Warszawy i posiada infrastrukturę, na którą Radom musi wydać 400 milionów złotych. - Zajmie mu to 20 miesięcy. My już to mamy. Po co wydawać dwa razy te same pieniądze publiczne? Z punktu widzenia racjonalnej analizy to Modlin ma największe szanse, żeby w najbliższych latach przejąć ruch z Lotniska Chopina - podkreślił.

Wybór Radomia na lotnisko uzupełniające dla Warszawy budzi też wątpliwości ekspertów. Wskazują oni na dużą odległość pomiędzy miastami (ok. 100 km), co jest jest niezgodne z praktykami rynku lotniczego. Argumentują również, że lotnisko w Radomiu - w przeciwieństwie do Modlina - położone jest blisko osiedli mieszkaniowych, co ogranicza jego rozbudowę.

Autor: tol//dap / Źródło: TVN24 BiS, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24