TVN24 Biznes | Z kraju

Złe wieści dla posiadaczy lokat. Ekspert: tak poważnych strat jeszcze nie było

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mp/ams
Źródło:
TVN24 Biznes
Prezes NBP o stopach procentowych w Polsce
Prezes NBP o stopach procentowych w PolsceTVN24
wideo 2/5
TVN24Prezes NBP o stopach procentowych w Polsce

Posiadacz przeciętnej rocznej lokaty, który w sierpniu odebrał pieniądze z banku, stracił realnie ponad 5 procent – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane Narodowego Banku Polskiego i Głównego Urzędu Statystycznego. Jak podkreśla główny analityk firmy Bartosz Turek, to najgorszy wynik od co najmniej kilkunastu lat.

Zdaniem Bartosza Turka "tak złych informacji dla posiadaczy lokat nie mieliśmy od co najmniej 2004 roku".

"Inflacja jest na poziomie 5,5 proc. (dane GUS), a przeciętne oprocentowanie lokat już od kilkunastu miesięcy jest niemal zerowe. W praktyce oznacza to, że siła nabywcza oszczędności zdeponowanych rok temu na lokacie stopniała o ponad 5 proc. To najgorszy wynik od ponad 14 lat, czyli od kiedy zbierane są stosowne dane" - pisze ekspert.

Lokaty coraz mniej popularne

Analityk zauważa, że wprost przekłada się to na popularność lokat wśród rodaków.

"Doskonale obrazują to dane NBP. Wynika z nich, że w lipcu br. gospodarstwa domowe założyły w bankach lokaty na kwotę niższą niż 17 mld złotych. Tylko pozornie jest to dużo. Okazuje się bowiem, że jest to najgorszy wynik od prawie 4 lat, czyli od kiedy bank centralny upublicznia stosowne dane. Najnowszy wynik jest też o 30 proc. niższy niż przed rokiem. Jeszcze gorzej byłoby, gdybyśmy chcieli te dane porównywać do sytuacji sprzed dwóch lat. Wtedy okazałoby się bowiem, że z każdych trzech złotych, które jeszcze dwa lata temu trafiały na lokaty bankowe, dziś trafia już tylko złotówka" - czytamy.

Ekspert zastanawia się, gdzie podziały się więc oszczędności Polaków.

Nowe lokatyHRE Investments

Polacy chronili oszczędności przed inflacją

"Na przestrzeni ostatnich miesięcy widocznych było kilka trendów. Często oszczędzający postanawiali nie mrozić kapitału na symbolicznie oprocentowanych depozytach terminowych i woleli trzymać je na rachunkach zwykłych czy oszczędnościowych, z których w każdej chwili można je wycofać. Wiele miliardów trafiło też do przysłowiowych skarpet. Te co prawda nie chronią przed destrukcyjnym działaniem inflacji, ale dla niektórych osób świadomość posiadania realnej, gotówkowej poduszki finansowej w domu stanowi ważny fundament bezpieczeństwa. Niektórzy postanowili ponadto posiadane oszczędności po prostu wydać – widząc, jak rachityczne odsetki oferują banki" - wyjaśnia.

Bartosz Turek podkreśla, że całkiem spora grupa z nas zdecydowała się też zaoszczędzone pieniądze zainwestować, aby w ten sposób uchronić je przed inflacją.

"To, dlatego przez wiele miesięcy napływy do funduszy inwestycyjnych przekraczały nawet o kilka miliardów odpływ kapitału. Ze wzmożonych zakupów cieszą się też dystrybutorzy złota inwestycyjnego, którzy często notują rekordową sprzedaż. Najwięcej w historii Polacy wydają też na zakup detalicznych obligacji skarbowych, z których co prawda tylko część pozwala podjąć walkę z inflacją, ale to i tak znacznie lepiej niż w przypadku bankowych lokat. Szacunki NBP pokazują ponadto, że rekordowe kwoty gotówki Polacy wydają na zakup mieszkań. Te są kupowane m.in. jako zabezpieczenie przed inflacją i źródło dochodów z wynajmu" - pisze.

Zyski z lokat - prognozy

Jak podkreśla ekspert, "w najnowszych danych i prognozach możemy szukać jednak też lekkiego choć pokrzepienia".

Realne wyniki posiadaczy rocznych lokatHRE Investments

"Znajdziemy tam dwie kluczowe informacje. Zła jest taka, że w perspektywie najbliższego roku czy dwóch osoby korzystające z lokat bankowych nie mają raczej co liczyć na uchronienie siły nabywczej oszczędności. Umiarkowanie dobra wiadomość brzmi za to tak, że realne straty mają być już mniejsze niż dziś" - podkreśla.

"Ma być tak przede wszystkim dlatego, że inflacja ma w końcu wytracić część swojej dynamiki, czyli ceny mają rosnąć wolniej. Działać ma też tu drugi czynnik – potencjalne podwyżki stóp procentowych. Jeśli po 8 latach oczekiwania faktycznie w końcu do nich dojdzie, to w krok za nimi rosnąć może też oprocentowanie lokat. Co prawda spodziewane dziś ruchy mają być niewielkie, ale jeśli w 2022 roku oprocentowanie rocznej lokaty wzrośnie do 0,5 proc. czy nawet prawie 1 proc. to będzie bez wątpienia lepiej niż dziś, gdy statystyczny depozyt 'kusi' zwrotem na poziomie 0,1 czy 0,2 proc. w skali roku" - podsumowuje.

Autor:mp/ams

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości