Na polskie tory wjeżdżają zagraniczni przewoźnicy

Z kraju

Shinkansen z długim "nosem". Najszybszy pociąg świata na testachJIJI PRESS/EPA/PAP
wideo 2/3

Czeski przewoźnik kolejowy Leo Express stara się o pozwolenie na kolejny komercyjny kurs po naszym kraju - informuje wtorkowy "Puls Biznesu". Na polskie tory chce wjechać również inna firma zza naszej południowej granicy.

Gazeta podaje, że czeska firma Leo Express, która realizuje już przejazdy kolejowe z Krakowa i Katowic do Pragi, właśnie złożyła wniosek do Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) o tzw. otwarty dostęp do świadczenia usług na linii Kraków - Warszawa.

Firma Leo Ekspress została założona w 2010 r. i weszła na czeski rynek w listopadzie 2012 roku, rozpoczynając jazdy na 364-kilometrowej trasie Praga - Bogumin.

Połączenia

"PB" informuje równocześnie, że czeski RegioJet zwrócił się do UTK o udostępnienie linii z miejscowości Mościska do Pragi. Przewoźnik chciałby ruszyć po polskich torach od 14 czerwca 2020 r.

"PB" zaznacza, że Leo Express już ma zezwolenie na trasę z Pragi do Medyki i może rozpocząć kursowanie jeszcze w tym miesiącu.

"UTK przyznał przewoźnikowi otwarty dostęp na okres od 11 grudnia 2019 r. do 10 grudnia 2014 r." - donosi gazeta. "Czekamy jeszcze także na otwarty dostęp do linii z Terespola przez Warszawę do Pragi oraz z Wrocławia do stolicy Czech" - mówi gazecie Juraj Andrejka, dyrektor zarządzający Leo Express w Polsce.

Konkurencja

Czescy przewoźnicy będą konkurowali z PKP Intercity, czyli kontrolowaną przez państwo spółką, która obsługuje kolejowe dalekobieżne przewozy pasażerskie.

Jak wynika ze statystyk Urzędu Transportu Kolejowego, w okresie od stycznia do października 2019 roku z PKP Intercity skorzystało 14,72 procent wszystkich pasażerów.

Najwięcej, bo 26,60 procent udziału w rynku miały Przewozy Regionalne, a 18,47 procent - Koleje Mazowieckie.

Autor: tol / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: leoexpress.com