Poseł PO pyta GUS o mierzenie wzrostu cen. Jest odpowiedź

Z kraju

Ekonomiści o wyższych cenach żywnościtvn24
wideo 2/3

Metodologia badań wzrostu cen jest spójna z Europejskim Systemem Statystycznym. GUS nie wprowadzał żadnych zmian - poinformował na Twitterze Główny Urząd Statystyczny w komentarzu do pisma posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Jak jednak dodano, lista towarów i usług objętych badaniem cen detalicznych jest corocznie weryfikowana.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu wzrosły o 2,9 proc. rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny. To najwyższy poziom inflacji od siedmiu lat.

Za ten wzrost odpowiadają przede wszystkim rosnące ceny żywności. Jeżeli weźmiemy pod uwagę samą żywność, to wskaźnik wzrostu cen jest wyższy i wynosi 7,3 procent rok do roku. Dużo więcej niż rok temu, bo aż o 32,4 procent, trzeba płacić za warzywa.

Kwestia sposobu liczenia przez Główny Urząd Statystyczny budzi jednak wątpliwości wśród niektórych polityków i ekonomistów. "Wystąpiłem do GUS z interwencją ws. zmian w sposobie obliczania inflacji w ostatnich latach. Wg moich info doszło do zmiany części parametrów i metodyki obliczania inflacji" - napisał na Twitterze poseł PO Krzysztof Brejza.

Ekonomista Andrzej Bratkowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej w komentarzu pod postem Brejzy napisał, że "na oko widać, że publikowane (przez GUS - red.) dane są po prostu niespójne". W kolejnym komentarzu dodał: "Niestety dane można po prostu fałszować, odpowiednio dobierając miejsca badań, czy 'eliminując błędy'".

Odpowiedź GUS

We wtorek GUS zapewnił, że "metodologia badań cen konsumpcyjnych jest spójna z Europejskim Systemem Statystycznym" oraz ze "GUS nie wprowadzał żadnych zmian". Dodano jednocześnie, że na początku każdego roku aktualizowany jest "koszyk reprezentantów", czyli produktów uwzględnianych przy obliczaniu poziomu wzrostu cen.

W komunikacie zamieszczonym na swojej stronie urząd przypomniał, że obliczanie inflacji ma na celu pomiar zmian cen towarów i usług (CPI – Consumer Price Index) przeznaczanych na cele konsumpcyjne przez tzw. przeciętne gospodarstwo domowe. "Obecnie prowadzone są intensywne prace ukierunkowane na poszerzenie potencjału analitycznego i informacyjnego badania cen konsumpcyjnych z uwzględnieniem sugestii i propozycji zgłaszanych przez różne grupy użytkowników" - czytamy. Dodano, że etapy procesu produkcji, formuły obliczania wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem oraz zasady weryfikacji rejonów, punktów sprzedaży, listy reprezentantów oraz systemu wag pozostają bez zmian od 20 lat.

Towary objęte badaniem

Jak podano w informacji GUS, badaniem cen detalicznych objęte są towary nabywane często, np. np. pieczywo, mięso, mleko, sery, warzywa, owoce, gazety, środki do mycia, prania i czyszczenia oraz dobra trwałego użytkowania, kupowane rzadziej, w tym m.in. meble, sprzęt gospodarstwa domowego, sprzęt radiowo-telewizyjny i komputerowy. Zaznaczono, że badanie cen uwzględnia opłaty ponoszone przez gospodarstwa domowe systematycznie, np. związane z użytkowaniem mieszkania, korzystaniem z nośników energii, komunikacji miejskiej, a także obejmuje usługi kupowane rzadziej, np. turystyczne, w zakresie konserwacji i remontu mieszkania i inne. Jak wyjaśniono, "lista reprezentantów wykorzystywana do obliczenia wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, obejmuje wyłącznie towary i usługi konsumpcyjne".

"Wskaźnik cen konsumpcyjnych nie obejmuje (i nigdy nie obejmował) towarów i usług niekonsumpcyjnych, np. lokomotyw, szyn itp." - dodano. Podkreślono także, że lista towarów i usług konsumpcyjnych objętych badaniem cen detalicznych jest corocznie weryfikowana. "Metodologia badania cen konsumpcyjnych jest dostosowana do standardów międzynarodowych oraz doskonalona na bieżąco od wielu lat w ścisłej współpracy z biurem statystycznym Unii Europejskiej – Eurostatem. Zasady gromadzenia danych, jak również poszczególnych etapów obliczeń są zharmonizowane z wymaganiami Unii Europejskiej ujętymi w aktach prawnych" - napisano we wtorkowym komunikacie.

Autor: tol//dap / Źródło: PAP, GUS

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock