TVN24 Biznes | Z kraju

"Zima demograficzna" w Polsce. "Sytuacja jest bardzo poważna"

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris/dap
Źródło:
PAP
Prezes ZUS o wysokości emeryturTVN24
wideo 2/5
TVN24Prezes ZUS o wysokości emerytur

To ostatni moment, by zapobiec gwałtownemu spadkowi populacji w naszym kraju - uważa wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha. Dodała, że poziom dzietności jest bardzo niski. Jej zdaniem problemy demograficzne Polski mogą doprowadzić za 10-20 lat "do zahamowania wzrostu gospodarczego".

We wtorek wiceminister uczestniczyła w konsultacjach z samorządowcami z Lubelszczyzny projektu Strategii Demograficznej 2040.

- Sytuacja demograficzna jest bardzo poważna. Od 30 lat mamy w Polsce do czynienia z "zimą demograficzną". To czas, w którym poziom dzietności jest bardzo niski, daleko odbiegający od zastępowalności pokoleń – zaznaczyła Socha.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

"To jest ostatni moment"

Wiceminister dodała, że zmierzamy w kierunku spadku liczebności populacji i zmiany struktury demograficznej, gdzie jest dużo starszych osób, a grupa dzieci i młodzieży jest o wiele mniej liczna. Jej zdaniem może się to przełożyć na wiele negatywnych skutków i zjawisk, które odczuje całe społeczeństwo.

- W perspektywie jednej, dwóch dekad doprowadzi to do zahamowania wzrostu gospodarczego. Polska gospodarka będzie miała z tego powodu poważne problemy, by dalej się rozwijać. Spadnie nam popyt wewnętrzny, nie tylko będzie brakowało rąk do pracy, ale będzie również brakowało klientów i konsumentów tego, co będziemy produkować. Przełoży się to na spadek innowacyjności, na wyzwania systemu emerytalnego – dodała Socha.

"To jest ostatni moment"

Zaznaczyła, że możemy wpłynąć na to, co będzie się działo za jedno pokolenie. - To jest ostatni moment, by zapobiec gwałtownemu spadkowi populacji w Polsce i odwrócić trend lub wrócić do takiego poziomu, który nie jest obarczony tak potężnym negatywnym skutkiem czy ryzykiem - zaznaczyła wiceminister.

Stwierdziła, że rząd od 5-6 lat realizuje intensywną politykę prorodzinną i wprowadzonych zostało wiele programów prorodzinnych, np. 500 plus. Dodała, że jest pora na to, aby wprowadzić następne programy czy instrumenty demograficzne.

- Dlatego powstał projekt dokumentu Strategia Demograficzna 2020, który, poza zabezpieczeniem finansowym rodzin, obejmuje jeszcze inne obszary, które mają wpływ na dzietność. Wśród nich cztery najważniejsze to: polityka mieszkaniowa, kwestie związane z rynkiem pracy, opieką nad dziećmi i z obszarem zdrowia – powiedziała Socha.

W ostatnim czasie wskaźnik TFR (współczynnik dzietności) rósł w latach 2016 i 2017. W roku 2017 przekroczył poziom 1,453. Jednak później znów zaczął spadać, osiągając w roku 2020 poziom 1,378.

Z danych przekazanych przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wynika, że od 1990 r. współczynnik dzietności w Polce kształtuje się na poziomie niegwarantującym prostej zastępowalności pokoleń. Według prognozy ONZ, jeśli nic się nie zmieni, to na koniec XXI w. liczba ludności Polski zmniejszy się o ponad 57 proc. i będzie na poziomie 16,3 mln.

Wiceminister Barbara Socha mówiła, że część tych pomysłów na politykę prorodzinną znalazło się w Polskim Ładzie. Wiceminister podkreśliła, że trwające konsultacje społeczne Strategii Demograficznej 2040 służą również zachęceniu samorządowców do tego, aby myśląc o wykorzystaniu możliwości płynących z Polskiego Ładu, zwrócili uwagę, czy te inwestycje będą także sprzyjać rodzinom na ich terenie.

- Najbardziej palące są tutaj kwestie związane z polityką mieszkaniową. To pierwsza podstawowa bariera, jaką Polscy wskazują we wszystkich badaniach, która powoduje odkładanie bądź rezygnację z decyzji o pierwszym czy kolejnym dziecku – zaznaczyła Socha.

PAP

Autor:kris/dap

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock