Szef KNF o inwestowaniu w kryptowaluty: nie należy tego zakazywać

Kryptowaluty bitcoin
Szef KNF o inwestowaniu w kryptowaluty
Źródło zdj. gł.: AdobeStock
Kryptowaluty są bardzo specyficzną kategorią aktywów. Cechują się bardzo dużą zmiennością - ocenił przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski. W rozmowie z Janem Niedziałkiem podczas Impact'26 opowiedział się przeciwko całkowitemu zakazowi kryptoaktywów, jednak zaznaczył, że nie powinny być one "przedmiotem szerokiej dystrybucji".

W trakcie rozmowy z dziennikarzem TVN24 BiS ocenił, że rynek kryptowalut - z uwagi na swoją zdecentralizowaną strukturę - "jest szczególnie trudny do nadzorowania".

- (Jest) także rynkiem, na którym ryzyko występowania zdarzeń o charakterze powiedzmy oszukańczym, czy o charakterze nadużyć, jest zdecydowanie podwyższone. Więc ta kombinacja cech powoduje, że jest to rynek, do którego trzeba podchodzić z odpowiednim poziomem ostrożności - dodał Jastrzębski.

Szef KNF o inwestowaniu w kryptowaluty

Zdaniem szefa KNF osoby inwestujące w kryptowaluty są gotowe zaakceptować związane z nimi ryzyka - Jest też zapewne część uczestników rynku, którzy powiedzmy trochę z nim eksperymentują, są pasjonatami technologii, chcą zobaczyć jak to działa - stwierdził.

- Ja bym też tego nie potępiał. Nie należy tego zakazywać. Natomiast uważam, że takie osoby powinny podejmować decyzje godząc się, że są to środki, które w skrajnym scenariuszu mogą stracić - ocenił Jastrzębski. - Natomiast zdecydowanie uważam, że nie jest to kategoria aktywów, która powinna być przedmiotem szerokiej dystrybucji do klientów indywidualnych - dodał.

Przewodniczący KNF zaznaczył, że Polska powinna wprowadzić regulacje wymagane w ramach unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów.

- Jako państwo członkowskie jesteśmy zobowiązani dostosować nasze prawo krajowe do tego rozporządzenia, w tym wskazać właściwy organ nadzoru - ocenił. W dwóch z czterech ustaw o kryptowalutach skierowanych przez Sejm do dalszych prac to właśnie Komisja Nadzoru Finansowego jest podmiotem choćby częściowo odpowiedzialnym za kontrolę tego rynku.

Według propozycji rządu i prezydenta KNF mogłaby blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone.

Według projektu złożonego przez posłów PiS działalność związana z kryptowalutami byłaby całkowicie zabroniona. Jastrzębski zaznaczył, że KNF bierze aktywny udział w działaniach legislacyjnych.

Trzecia próba regulacji

Najnowszy rządowy projekt ustawy jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując, że propozycja rządu to nadregulacja.

Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. zwróciła uwagę, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia, którego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy (oraz obecnie procedowany projekt).

KNF podkreśliła, że jeśli krajowe przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptowalut do czasu uzyskania tego zezwolenia, co nie będzie możliwe do osiągnięcia w Polsce, bez wyznaczenia organu nadzorczego. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim.

OGLĄDAJ: Lecą razem z F-16. Oglądaj TVN24
Warszawa, F-35
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: