"Najgłębszy spadek w historii". Gospodarka na hamulcu

Z kraju

Komentarz rynkowy Mateusza Walczakatvn24
wideo 2/3

Obrazujący nastroje w przemyśle wskaźnik PMI dla Polski w marcu spadł do 42,4 punktu wobec 48,2 punktu w lutym - podała firma Markit. Analitycy PKO BP zwrócili uwagę, że PMI dla polskiego przemysłu w marcu zanotował najgłębszy spadek w historii do najniższego poziomu od kwietnia 2009 roku. Prognozują jednak, że kwiecień i maj mogą być jeszcze gorsze.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Wskaźnik PMI jest wskaźnikiem wyprzedzającym i ma na celu pokazać prognozy dla gospodarki. Wartość wskaźnika powyżej 50 punktów oznacza ożywienie w sektorze, a poniżej - kurczenie się branży.

W środę firma Markit podała, że wskaźnik PMI dla Polski w marcu spadł do 42,4 pkt. wobec 48,2 pkt. w lutym. Wskaźnik ma najniższą wartość od kwietnia 2009 roku. Indeks pozostaje poniżej neutralnego poziomu 50 pkt od 17 miesięcy.

"Marcowe wyniki badań wykazały pierwsze skutki gospodarcze coraz szybciej rozprzestrzeniającej się epidemii COVID-19 w Europie. Produkcja, nowe zmówienia oraz eksport spadły w najszybszym tempie od grudnia 2008, czyli od najczarniejszych dni światowego kryzysu finansowego" - napisano w komentarzu do badania.

Indeks PMI dla strefy euro wyniósł w marcu 44,5 pkt. wobec 49,2 pkt. na koniec poprzedniego miesiąca.

Koronawirus a gospodarka

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek wskazała, że "marcowy odczyt wskaźnika PMI pokazuje, jak zła jest już teraz sytuacja w polskiej gospodarce, tuż po wybuchu epidemii".

"Z całą pewnością zasadne jest stwierdzenie, że dziś jest jeszcze gorsza niż w momencie marcowego badania, gdyż pojawiły się nowe ograniczenia i utrudnienia uderzające w wiele branż i całe sektory gospodarki" - oceniła. Zdaniem analityków PKO BP należy spodziewać się dalszego spadku wskaźnika. "Uważamy, że kwiecień i prawdopodobnie także maj przyniosą dalsze pogorszenie nastrojów nawet poniżej dna z kryzysu finansowego (38,3 pkt.)" - ocenili analitycy. Z kolei analitycy ING zwracają uwagę, że spadek polskiego PMI był głębszy niż indeksu niemieckiego, ale nie tak znaczący jak w gospodarce węgierskiej, która silnie postawiła na przemysł samochodowy, co teraz jest dla niej bardzo bolesne. Ich zdaniem pełną skalę spowolnienia pokażą dopiero kwietniowe dane. Spodziewają się oni, że łącznie w całym roku polski PKB spadnie o 4,5 proc. w stosunku do roku 2019. "Najgorszy będzie drugi kwartał tego roku, druga połowa roku przyniesie poprawę. Zwykle po ustaniu katastrof naturalnych gospodarka bardzo szybko odbija, ale tym razem obawy firm i gospodarstw domowych o powrót epidemii wraz z jesiennym sezonem wirusowym ograniczą skalę odbicia wydatków konsumpcyjnych i inwestycyjnych w drugiej połowie 2020" - napisano w komentarzu ING.

Analitycy PKO BP podkreślili, że wyniki marcowej ankiety pokazały najszybsze spadki produkcji, nowych zamówień oraz eksportu od grudnia 2008 roku. "Pomijając ostatnie miesiące 2008 (czyli z apogeum globalnego kryzysu finansowego) wyniki te były najgorsze w historii badań. Istotnie obniżył się także subindeks zatrudnienia (9. miesiąc z rzędu poniżej 50 pkt), a tempo redukcji miejsc pracy było najszybsze od lipca 2009" - zwrócono uwagę.

Czym jest PMI?

PMI Polskiego Sektora Przemysłowego to złożony wskaźnik opracowany w celu zobrazowania kondycji polskiego sektora przemysłowego. Jest on kalkulowany na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych.

Autor: mb / Źródło: PAP