TVN24 Biznes | Z kraju

Kara dla Polski za Turów. Licznik bije

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
Michał
Tracz,
mp
Źródło:
TVN24, PAP
Maciej Sokołowski o karach dla Polski za Turów
Maciej Sokołowski o karach dla Polski za TurówTVN24
wideo 2/11
TVN24Maciej Sokołowski o karach dla Polski za Turów

Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie Turowa zostało odebrane przez polski rząd w poniedziałek - wynika z informacji przekazanych TVN24 przez Centrum Informacyjne Rządu. Czas zapoznania się z dokumentem jest kluczowy przy naliczaniu kary.

TSUE poinformował w poniedziałek, że ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary pieniężnej w wysokości 500 tysięcy euro dziennie, czyli równowartość 2,3 mln zł. Trybunał wyjaśnił, że "tego rodzaju środek należy uznać za konieczny do wzmocnienia skuteczności środka tymczasowego zarządzonego postanowieniem z dnia 21 maja 2021 roku".

Postanowienie dotyczące kar wysłane zostało elektronicznym systemem obiegu dokumentów e-curia. W poniedziałek zostało odebrane przez polski rząd - o czym poinformowało TVN24 Centrum Informacyjne Rządu. Oznacza to, że od poniedziałku należy liczyć karę 500 tys. euro dziennie.

Spór o Turów. Komentarz premiera i rzecznika KE

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył we wtorek, że polski rząd nie wyłączy kompleksu Turów; a decyzja o nałożeniu kary jest pozbawiona adekwatności i proporcjonalności. Jak dodał, "zobaczymy", czy Polska będzie musiała płacić kary.

- Wykorzystamy wszystkie możliwości prawne i inne, aby wykazać absolutną nieproporcjonalność decyzji - powiedział szef rządu.. Pytany, czy wyobraża sobie odliczenia kary od środków z UE Morawiecki odparł: "przed chwilą pokazaliśmy 80 mld zł dochodów więcej w budżecie".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

We wtorek rzecznik KE pytany o kwestię Turowa powiedział, że KE zwróci się do Polski o zapłatę kar. - Jako część regularnych płatności do budżetu UE, Polska będzie musiała zapłacić środki. Jestem pewien, że jeśli oni nie zapłacą, oczywiście są możliwości podjęcia działań przez KE - powiedział Eric Mamer.

Kopalnia Turów - o co chodzi w konflikcie?

W lutym br. czeskie władze skierowały do Trybunału Sprawiedliwości skargę związaną z kopalnią węgla brunatnego Turów. Ich zdaniem rozbudowa polskiej kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W maju unijny sąd w ramach środka zapobiegawczego nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku.

Polski rząd w odpowiedzi na decyzję TSUE poinformował, że nie zamknie kopalni Turów. Ponadto w swoim stanowisku zaznaczył, że zaprzestanie wydobywania węgla w Turowie "miałoby negatywne skutki dla bezpieczeństwa energetycznego dla milionów Polaków oraz dla całej Unii Europejskiej", a zamknięcie kopalni "oznaczałoby też ogromne problemy dla życia codziennego".

Kopalnie węgla brunatnego w Polsce, Czechach i w NiemczechPAP/Adam Ziemienowicz

Od kilku miesięcy prowadzone są negocjacje ze stroną czeską w sprawie kopalni Turów. Rząd w Pradze w połowie czerwca przesłał Polsce pierwszą wersję umowy dotyczącej kopalni Turów. O przesłaniu projektu poinformował czeski minister środowiska Richard Brabec. Jak mówił, dokument zawiera warunki, których spełnienia przed wycofaniem pozwu z TSUE i po jego wycofaniu domagają się Czesi. Szczegółów wysłanego do Warszawy projektu jednak nie ujawniono.

Kopalnia i elektrownia Turów należą do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, będącej częścią PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

SPÓR O TURÓW - JAK DO TEGO DOSZŁO >>>

Autor:Michał Tracz, mp

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Andrzej Stefańczyk/TVN24

Pozostałe wiadomości