Upały zagrażają dostawom prądu. "Mam nadzieję, że zły scenariusz nie nastąpi"

Z kraju

tvn24Upały pozbawią Polskę prądu? Kopacz: mam nadzieję, że nie nastąpi zły scenariusz

Premier Ewa Kopacz w sobotę wyraziła nadzieję, że nie nastąpi "zły scenariusz", w którym fala upałów zagrozi dostawom energii elektrycznej. Zapowiedziała jednak, że "w poniedziałek odbędzie się spotkanie zespołu, który będzie o tym rozmawiał". Udział w nim wezmą także przedstawiciele energetyki. W piątek Polskie Sieci Elektroenergetyczne wydały komunikat, w którym ostrzegają, że fala upałów może zagrozić dostawom energii elektrycznej. I apelują o ograniczenie zużycia energii w godzinach szczytowego zapotrzebowania.

Podczas sobotniej wizyty w Sierakowie (Mazowieckie) premier Ewa Kopacz była pytana właśnie o ostrzeżenie wydane przez PSE.

- W poniedziałek odbywa się spotkanie, my o tym myślimy, ale proszę pamiętać, że mamy również zapory, a więc możemy reagować na niski poziom wody - powiedziała premier Ewa Kopacz. Szefowa polskiego rządu wymieniła w tym miejscu zaporę wodną w Rożnowie.

"Zły scenariusz nie wystąpi"

Premier zwróciła jednak uwagę, że problemem nie jest tylko sama ilość wody, ale również jej temperatura.

- W poniedziałek odbędzie się spotkanie zespołu, który będzie o tym rozmawiał. Udział wezmą także przedstawiciele energetyki - zapowiedziała Kopacz. - To w sposób szczególny dotyka mnie, ponieważ jestem z regionu radomskiego, gdzie znajduje się elektrownia Kozienice, która będzie bardzo na tym cierpieć - dodał.

Jak zapewniła, "w poniedziałek będziemy gotowi przedstawić diagnozę i kierunkowe działania, które nastąpią w ciągu kolejnych dni".

- Trzeba w sposób szczególny wesprzeć przedsiębiorstwa wysoko energochłonne. Dlatego, bo u nich jako pierwszych byłby ograniczany dostęp (do energii - red.) w jakiejś części - powiedziała. Premier wyraziła jednak nadzieję, że "zły scenariusz nie nastąpi".

Apel o ograniczenie zużycia energii

W piątek Polskie Sieci Elektroenergetyczne wydały komunikat, w którym ostrzegają, że fala upałów może zagrozić dostawom energii elektrycznej. I apelują o ograniczenie zużycia energii w godzinach szczytowego zapotrzebowania.

"Utrzymująca się fala upałów wpływa niekorzystnie na warunki pracy elektrowni i sieci elektroenergetycznej" - czytamy w komunikacie PSE. Jak tłumaczy operator, niski poziom rzek oraz wysoka temperatura powietrza i wody wykorzystywanej w obiegach chłodzenia powodują powstawanie coraz większych ograniczeń w produkcji energii elektrycznej. "Prognozowane na kolejne dni warunki pogodowe nie wskazują na poprawę sytuacji - dodaje spółka.

Jak zaznacza, podejmuje wszystkie niezbędne działania dla zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej na terenie kraju. Ich dostępny zakres jest jednak ograniczony - czytamy.

"W związku z występującymi trudnościami, operator apeluje do wszystkich podmiotów i instytucji, a także gospodarstw domowych, o ograniczenie zużycia energii elektrycznej w okresach szczytowego zapotrzebowania, tj. w godz. 11-15" - pisze operator systemu przesyłowego.

W każdej chwili grozi nam wyłączenie prądu. "Problem dotyczy całego kraju"TVN24 BiS

Autor: mb/mn / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu