Kiedy obiecywane rekompensaty za wzrost cen prądu? Jacek Sasin wyjaśnia

Autor:
mp
Źródło:
PAP
Ceny prądu. Piotr Naimski o rozwiązaniu dla osób dotkniętych ubóstwem energetycznym
Ceny prądu. Piotr Naimski o rozwiązaniu dla osób dotkniętych ubóstwem energetycznymPolskie Radio
wideo 2/4
Polskie RadioCeny prądu. Piotr Naimski o rozwiązaniu dla osób dotkniętych ubóstwem energetycznym

Projekt dotyczący rekompensat za podwyżki cen prądu zostanie w czerwcu przedstawiony przez resort klimatu - zapowiedział w Polskim Radiu wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Polityk dodał też, że wprowadzony ma zostać mechanizm dopłat do produkcji energii elektrycznej.

Sasin pytany o obiecane rekompensaty za podwyżki cen energii przypomniał, że kierowany przez niego resort aktywów państwowych przygotował projekt ustawy o rekompensatach, ale kompetencje w tej spawie zostały przeniesione do ministerstwa klimatu i środowiska.

"Konkretne rozwiązania" w czerwcu

Dodał, że resort klimatu cały czas pracuje nad przygotowaniem propozycji z racjonalnymi rozwiązaniami polegającymi na tym, że wsparcie to trafi do osób potrzebujących, które faktycznie najbardziej odczuły podwyżki.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

- Według mojej wiedzy ministerstwo klimatu w czerwcu ma zaprezentować konkretne rozwiązania, które przełożą się na ustawowe gwarancje rekompensat dla wszystkich, którzy ich potrzebują - wskazał.

Sasin dodał też, że powoływana właśnie Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego zajmie się wypracowaniem takich mechanizmów, żeby można też było dopłacać do produkcji energii, aby jej cena dla końcowego odbiorcy nie była zbyt wysoka.

16 kwietnia br. MAP złożyło wniosek o wpisanie do wykazu prac rządu programu transformacji sektora elektroenergetycznego. Zakłada on, że do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego trafią węglowe źródła energii. Jak wskazał kilka dni później szef MAP, "bez powołania Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE) rachunki za prąd rosłyby lawinowo".

Rekompensaty

Wcześniej wicepremier, szef MAP Jacek Sasin mówił, że zgodnie z zapowiedziami jego resort przygotował projekt ustawy wprowadzający rekompensaty za podwyżki prądu, ale dysponentem tego projektu jest obecnie Ministerstwo Klimatu. Jak zaznaczył, rekompensaty będą wtedy, kiedy zdecyduje o tym rząd.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zdecydowało się jednak wycofać projekt ustawy. "Uznano, że potrzebne jest wypracowanie systemowego rozwiązania o horyzoncie wieloletnim, skoncentrowanego na potrzebach najbardziej wrażliwych odbiorców energii elektrycznej" - przekazał w grudniu resort w odpowiedzi dla TVN24 Biznes.

W 2019 roku ceny energii dla gospodarstw domowych były zamrożone na poziomie z poprzedniego roku. Od stycznia 2020 roku zamrożenie cen przestało obowiązywać.

Ceny najwyższe od ośmiu lat

Urząd Regulacji Energetyki podał na początku stycznia, że w 2021 roku rachunki za prąd wzrosną średnio o 8 złotych miesięcznie (około 10 proc.). To efekt zmian taryf za energię elektryczną.

Z kolei w kwietniu URE podał, że przeciętna cena energii elektrycznej w 2020 roku dla odbiorcy w gospodarstwie domowym, czyli zwykłego Kowalskiego, była najwyższa od ośmiu lat.

Do kwestii wyższych rachunków za prąd odniósł się na początku marca Krzysztof Tchórzewski, poseł PiS i były minister energii.

- Czy energia drożeje? Możemy odpowiedzieć tak: drożeje, jeżeli w koszyku naszych dochodów jej udział się zwiększy. A udział cen za energię w koszyku dochodu Polaków jednak spada. Więc nie można mówić, że drożeje, jeżeli w ogólnych wydatkach cena energii robi się procentowo na rachunku niższa. Nie da się złotówkami tego zmierzyć. Trzeba popatrzeć, ile w koszyku naszych dóbr i w koszyku naszych wydatków stanowi energia. A na razie energia systematycznie tanieje, zmniejsza się procentowy udział i w koszyku przedsiębiorcy, i w koszyku obywatela. W takich sytuacji oskarżanie, że energia drożeje, bo w złotówkach się zwiększa... to przecież jest normalny proces gospodarczy - powiedział Tchórzewski.

Były wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff mówił w rozmowie z TVN24 Biznes, że to, że ceny prądu będą rosły, jest oczywiste. Jak wyjaśniał, będzie się tak działo z kilku powodów. - Po pierwsze dlatego, że produkujemy energię w znacznym stopniu z paliw stałych, czyli węgla brunatnego i kamiennego, a koszty emisji dwutlenku węgla rosną niesamowicie - tłumaczył.

Jako kolejne powody wskazywał – brak wystarczającej konkurencji na polskim rynku oraz konieczność poniesienia dużych wydatków inwestycyjnych przez firmy z branży energetycznej.

Autor:mp

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości