Bruksela grozi Polsce milionową karą

Z kraju

shutterstock.comKomisja Europejska chce nałożyć na Polskę karę w wysokości 55,5 mln euro za nieprawidłowości w realizacji inwestycji przez grupy producentów owoców i warzyw

Komisja Europejska chce nałożyć na Polskę karę w wysokości 55,5 mln euro za nieprawidłowości w realizacji inwestycji przez grupy producentów owoców i warzyw - poinformował minister rolnictwa Marek Sawicki. Zaznaczył, że Polska z wieloma zarzutami KE nie zgadza się.

- Realizowany program unijnego wsparcia dla grup owoców i warzyw audytowany w 2010 r. i 2012 r. wykazał, że w tym obszarze są błędy i uchybienia. Z wieloma zarzutami się nie zgadzamy i będziemy dochodzić nadal swoich racji, jeżeli trzeba to nawet przed Trybunałem Sprawiedliwości - powiedział Sawicki w poniedziałek na konferencji prasowej.

Plan naprawczy

Jak mówił, w ramach tego programu Polska wykorzystała ponad 7,5 mld zł ze środków UE, a łącznie z pieniędzmi rolników zainwestowano w sektor owoców i warzyw 10 mld zł. Dodał, że KE najprawomocniej w najbliższym czasie nałoży na Polskę karę w wysokości 55,5 mln euro. W stosunku do 10 mld zł inwestycje jest to kwota ok. 5 proc.

Minister wyjaśnił, że w grudniu ubiegłego roku, po unijnych audytach wprowadzony został plan naprawczy. Objęto nim 204 grupy. Będzie on realizowany do końca tego roku i dopiero po jego zakończeniu KE miała podjąć decyzję o ewentualnych karach.

- Wygląda na to, że jednak decyzje zostaną przyspieszone i niezależnie od tego, czy zapadnie ona czy nie, plan naprawczy będzie nadal realizowany - zapewnił szef resortu rolnictwa. Jak dodał, "jest przekonany, iż w wielu wypadkach, te grupy i organizacje przed tymi karami obronią się".

Wyjaśnił, że początkowo unijne przepisy dotyczące pomocy dla grup producentów owoców i warzyw z nowych krajów członkowskim były bardzo liberalne i stąd mogą wynikać błędy.

Zainteresowanie grup i organizacji producentów pomocą finansową w ramach wspólnej organizacji rynku owoców i warzyw

Polska w największym stopniu korzystała z unijnych pieniędzy na wsparcie dla grup producentów owoców i warzyw. Zainteresowanie nimi było tak duże, że KE drastycznie w kwietniu 2012 r. ograniczyła finansowanie takich grup.

Na co finansowanie?

Unijne wsparcie było można wykorzystać na wspólną organizację rynków: owoców i warzyw. Pomoc finansowa udzielana była tzw. wstępnie uznanym grupom producentów owoców i warzyw oraz uznanym organizacjom producentów owoców i warzyw. Obejmowała ona pokrycie kosztów związanych z utworzeniem grupy producentów i prowadzeniem działalności administracyjnej oraz pomoc finansowa na pokrycie części kwalifikowanych kosztów inwestycji np. na budowę, przebudowę czy remont budynków przeznaczonych do przechowywania, magazynowania lub przygotowania owoców i warzyw do sprzedaży. Można było też uzyskać dofinansowanie do zakupu i montażu infrastruktury technicznej np. zakup urządzeń chłodniczych, do sortowania czy samochodów ciężarowych. Za pośrednictwem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dotacje otrzymało 314 grup producentów owoców i warzyw.

Inni też płacą

Nie jesteśmy jedynym państwem, który ma nakładane kary za błędy i uchybienia np. Francja za wydatkowanie unijnych pieniędzy w latach 2004-2014 zapłaciła w przeliczeniu na złote 9 mld kar, Grecja - ponad 8 mld, Hiszpania 4,5 mld, a Włochy 4,1 mld - przekonywał Sawicki. Zauważył, że od nałożonych kar kraje mogą się odwoływać w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Minister poinformował, że Polska wykorzystała w latach 2004-2014 środki unijne (płatności bezpośrednie i PROW) w wysokości prawie 140 mld zł. Stopień nieprawidłowości był niski i wyniósł zaledwie 0,8 proc. otrzymanej kwoty.

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com