Bramki znikną z autostrad? Szykuje się rewolucja

Z kraju

Rewolucja w opłatach za drogi

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa szykuje zmianę w poborze opłat za korzystanie z autostrad. Wiceminister Jerzy Szmit w programie "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS przyznał, że nowy system może oznaczać likwidację bramek na autostradach. Nie ma ustalonej wizji reform, decyzji należy się spodziewać w 2018 roku.

Szmit powiedział, że resort chce dobrze przygotować się do reformy systemu poboru opłat.

- Powołany został zespół, który w ministerstwie zajmuje się przygotowaniem przetargu. Stwierdziliśmy, że musimy wykonać jeszcze dwa kroki. Pierwszy krok został wykonany dzisiaj - publicznie został przedstawiony ten system, który dzisiaj funkcjonuje w Polsce na tle innych systemów europejskich. 13 października będzie drugi etap - zaprosimy do dyskusji wszystkich, którzy mogą zaoferować swój system poboru opłat w Polsce - mówił Szmit.

Zmiana w systemie opłat

Wiceminister podkreślał, że resort przyjął ustawę o elektronicznym systemie poboru opłat viatoll, który dotyczy przede wszystkim ciężarówek, ale może być też stosowany w samochodach osobowych.

- Jeżeli ten system zacznie działać w całej Europie, to będzie możliwość, że jedziemy przez całą Europę i na końcu dostajemy rachunek za wszystkie drogi. Na razie każdy kraj musi zbudować swój system - sprecyzował. Szmit przywoływał także przykład Węgier, gdzie obowiązuje elektroniczny system poboru winiet, które są elektronicznymi biletami za korzystanie z autostrad.

Przyznał, że nowy system może oznaczać likwidację bramek na autostradach, także tych w rękach prywatnych koncesjonariuszy. - To będzie tylko zależało od koncesjonariuszy, czy wyrażą zgodę - podkreślił.

Jego zdaniem obecny system wymaga usprawnienia. Przypomniał, że Stalexport, koncesjonariusz A4, wprowadza swój własny system poboru opłat. To dowód na to, by system usprawnić, by był łatwy i wygodny - ocenił wiceminister.

Jednocześnie Szmit zapewnił, że nie są planowane podwyżki opłat za autostrady.

Autor: PMB//ms / Źródło: tvn24bis