Inflacja wymyka się prognozom. "Rynek może zacząć wyceniać obniżki"

Chciał wyjść ze sklepu nie płacąc za zakupy (zdjęcie ilustracyjne)
Adam Glapiński podczas czerwcowej konferencji prasowej po decyzji RPP
Źródło zdj. gł.: YOUR SHOT/AdobeStock
Inflacja w czerwcu 2026 roku wyniosła 2,5 procent rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny w tak zwanym szybkim szacunku. GUS dodał, że w porównaniu z majem ceny towarów i usług spadły o 0,5 procent.

Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 2,7 proc. w skali roku i spadku o 0,2 proc. w porównaniu do ubiegłego miesiąca. Według danych GUS w maju inflacja była na poziomie 3,1 proc. rdr. oraz 0,3 proc. mdm.

GUS wyszczególnił trzy kategorie, które miały największy wpływ na odczyt:

  • Żywność i napoje bezalkoholowe: spadek o 0,3 proc. r/r i o 0,7 proc. m/m.
  • Energia elektryczna, gaz i inne paliwa: wzrost o 4,8 proc. r/r oraz spadek o 0,4 proc. m/m.
  • Paliwa i smary do prywatnych środków transportu: wzrost o 5,3 proc. r/r oraz spadek o 7,4 proc. m/m.
10 min
Szefowa MFW: Polska jest jednym z najlepszych krajów

Inflacja w czerwcu. Komentarze ekspertów

"Czerwcowy odczyt potwierdza wyraźne osłabienie presji cenowej. Kluczowe znaczenie miała deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i szybszy od oczekiwań spadek cen ropy. Co istotne, sam wzrost cen surowca w trakcie konfliktu był mniejszy, niż obawiała się część analityków. Wpływ miały na to m.in. wysokie zapasy oraz niższe zakupy ropy przez Chiny, które ograniczyły presję popytową na rynku surowca" - ocenia Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Zdaniem eksperta, jeżeli nie dojdzie do ponownej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, inflacja w kolejnych miesiącach nie powinna znacząco wzrosnąć.

"Efekty drugiej rundy powinny być ograniczone i bardziej rozłożone w czasie, zwłaszcza, że impuls podażowy wyraźnie osłabł. Dla RPP taki odczyt jest argumentem przeciwko podwyżkom stóp procentowych, ale nie otwiera jeszcze automatycznie drogi do szybkich obniżek. Najbardziej prawdopodobny pozostaje scenariusz dalszego wyczekiwania" - dodaje Gwiżdż.

Ekonomiści mBanku zwracają natomiast uwagę, że inflacja wróciła do celu założonego przez Narodowy Bank Polski. "Wspaniały był to epizod inflacyjny, nie zapomnimy go nigdy. RPP zaraz zacznie coraz śmielej mówić o obniżkach - może nie w tym, ale w następnym roku" - napisali w mediach społecznościowych.

"W czerwcu inflacja (spada - red.) do 2,5 proc. r/r, głównie za sprawą cen paliw i taniej żywności. Inflacja w celu i nie ma potrzeby podwyżek stóp. Powinna to potwierdzić lipcowa projekcja NBP. Stopy procentowe pozostaną w lipcu bez zmian" - oceniają eksperci banku ING. I dodają, że "rynek może zacząć wyceniać obniżki w drugiej połowie tego roku".

"No i będą rewizje. Inflacja na koniec roku może być niższa niż 3 proc. A przypominamy, że były researche bankowe prognozujące 5-6 proc. inflację" - dodają specjaliści Pekao.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: