MyDr to platforma obsługująca lekarzy oraz systemy wykorzystywane między innymi do zarządzania wizytami, wystawiania recept i prowadzenia dokumentacji pacjentów. W trakcie incydentu wyciekły dane nawet 19 milionów osób. Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwołał w tej sprawie w środę spotkanie Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa.
"W sytuacji, gdy administrator uzna, że istnieje ryzyko wykorzystania Twoich danych i powiadomi Cię o zaistniałym incydencie, podejmij działania, by zminimalizować ewentualne negatywne konsekwencje wykorzystania danych" - czytamy na stronie urzędu.
Wśród nich wymienia zastrzeżenie nr PESEL oraz zachowanie jeszcze większej ostrożności podczas podawania danych przez internet lub telefon. To miałoby nas uchronić przed przekazaniem dodatkowych danych, które mogłyby potencjalnie doprowadzić do kradzieży tożsamości.
"Dokładnie analizuj więc kierowane do Ciebie komunikaty, zawarte np. w wiadomościach SMS, e-mail, by uniknąć np. ataku phishingowego, którego celem może być wyłudzenie właśnie dodatkowych danych czy uzyskanie dostępu do internetowych systemów bankowych bądź innych usług, z których korzystasz" - przekazano w komunikacie.
Jak chronić swoje dane osobowe?
Urząd zachęca do ograniczenia informacji publikowanych na swój temat w mediach społecznościowych. Dane na temat poglądów, zachowań konsumenckich czy zainteresowaniach mogą być cenne dla przestępców.
"Szczególnie gdy profil, który Ciebie dotyczy jest w pełni publiczny, możesz być narażony na użycie Twoich danych bez Twojej wiedzy i przyzwolenia niezgodnie z celami, dla których dane udostępniłeś" - czytamy.
>>> Gawkowski: wszyscy jesteśmy narażeni
Również nie powinniśmy zostawiać dokumentów w zastaw. Dotyczy to zarówno dowodu osobistego, paszportu, prawa jazdy, legitymacji szkolnej, jak i studenckiej.
"Warto pamiętać, że zgodnie z prawem zatrzymywanie dowodu osobistego bez podstawy prawnej jest karane, natomiast nie wszystkie dane osobowe zawarte we wskazanych dokumentach są niezbędne dla realizacji celu wypożyczenia sprzętu. Utrata kontroli nad dowodem osobistym naraża Cię na posłużenie się tym dokumentem bez Twojej wiedzy i woli, co z kolei stwarza niebezpieczeństwo kradzieży tożsamości" - przekazano.
O czym należy pamiętać?
UODO ponadto przypomina, żeby nie podawać swoich danych przez telefon oraz o zachowaniu rozwagi podczas wypełniania i podpisywania różnego rodzaju ankiet, formularzy czy umów. "Zanim zaznaczysz wszystkie zgody, upewnij się czego dotyczą. Zwróć uwagę czy w formularzu zgody nie są zaznaczone domyślnie. Zgodnie z prawem nie powinno tak być" - czytamy w komunikacie.
Zachęcono też do korzystania z programów chroniących komputer oraz do regularnego zmieniania haseł. Zwraca również uwagę na zachowanie szczególnej ostrożności w trakcie korzystania z sieci. Odnosi się to zarówno do bankowości elektronicznej, zakupów on-line czy odpisywania na maile.
Nasze dane osobowe mogą być również pozyskane z dokumentów, które mogą wydawać nam się nieistotne. Resort przypomina, żeby zniszczyć je przed wyrzuceniem do śmieci. To samo tyczy się starych dysków twardych, kart pamięci i innych nośników.
"Zanim wyrzucisz nośnik albo go sprzedasz, usuń z niego dane, korzystając przy tym z odpowiedniego do tego oprogramowania. Warto też przywrócić ustawienia fabryczne urządzenia, aby nie było w nim zapamiętanych loginów i haseł do różnych usług i aplikacji, z jakich korzystałeś, a zwłaszcza z takich, z których nadal korzystasz" - czytamy.