Rynek pracy kwitnie, ale pensje rosną powoli. Ekspert wskazuje kilka przyczyn

Z kraju

"Podwyżka" w kilku językach. Ich znajomość przekłada się na zarobkiTVN24 BiS
wideo 2/5

Mimo bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy, przyrost wynagrodzeń pozostaje na poziomie jedynie umiarkowanym. Z czego to wynika? I kiedy możemy spodziewać się większych podwyżek?

W kwietniu stopa bezrobocia wyniosła 7,7 procent wobec 8,1 procent w marcu. Ponadto, zdecydowana większość badanych przez Centrum Badań Opinii Społecznych, podkreśla, że nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Tak dobrej sytuacji nie było w Polsce od lat.

Mimo to pensje rosną wolniej niż można byłoby się spodziewać. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2017 roku wyniosło 4489,07 zł - o 4,1 procent więcej w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem.

To tempo zdecydowanie wolniejsze niż np. w latach 2006-2008, kiedy nie mieliśmy - jak teraz - do czynienia z rekordowo niskim bezrobociem. Wtedy płace rosły w tempie od 8 do 11 proc. w ujęciu rocznym.

Przyczyny niskiego wzrostu

Ignacy Morawski, ekonomista i założyciel platformy analizy danych SpotData, w rozmowie z tvn24bis.pl wymienia kilka powodów takiej sytuacji. - Jest duży napływ Ukraińców, którzy sprawiają, że mimo wszystko łatwiej jest znaleźć pracownika. Wypełniają oni wakaty, które pracodawcom jest trudniej zapełnić w handlu i gastronomii - wskazuje. Chodzi przede wszystkim o nisko płatne miejsca pracy. Przypomnijmy, że tylko w ubiegłym roku zarejestrowano ponad 1,2 mln oświadczeń na pracę dla Ukraińców. Zdaniem ekonomisty, możemy także mówić o globalnym zjawisku. - Nie tylko u nas jest taki efekt, że niskiemu bezrobociu towarzyszy niski wzrost płac. Jest to zjawisko występujące w krajach rozwiniętych - zwraca uwagę. Jedną z prawdopodobnych hipotez jest fakt, że "pracodawcy w czasie kryzysu nie ograniczyli tak mocno wynagrodzeń, jakby to wynikało z rachunku ekonomicznego, więc teraz ich tak mocno nie podnoszą". Przyrost wynagrodzeń mogła także ograniczyć utrzymująca się przez dłuższy czas inflacja. - Teraz inflacja przyspieszyła, więc pracownicy możliwe, że nie zdążyli zareagować żądaniami płacowymi. Możliwe, że wraz ze wzrostem inflacji realne wynagrodzenia w końcu zaczną szybciej rosnąć, a nie w umiarkowanym tempie - prognozuje rozmówca tvn24bis.pl.

Ocena rynku pracy i roczna dynamika płacSpotData

Autor: mb//bgr / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty: