IBM ostrzega swoich pracowników obcokrajowców: uważajcie na siebie 11 listopada

Z kraju

W Marszu Patriotów we Wrocławiu może wziąć udział nawet 10 tys. osób

Firma IBM ostrzegła obcokrajowców pracujących w jej wrocławskim biurze, aby 11 listopada podczas obchodów Święta Niepodległości unikali okolic centrum miasta - pisze "Gazeta Wyborcza".

11 listopada ulicami Wrocławia po raz szósty przejdzie Marsz Patriotów, organizowany przez Narodowe Odrodzenie Polski. Manifestacja rozpocznie się wieczorem. W tym roku do urzędu miasta wpłynęło zgłoszenie, według którego w marszu ma uczestniczyć nawet 10 tys. osób.

W związku z marszem, wrocławski oddział IBM ostrzegł pracujących w nim obcokrajowców, aby nie pojawiali się w pobliżu trasy, którą przejdą demonstranci. Ostatnie marsze, organizowane przez Narodowe Odrodzenie Polski wymierzone były bowiem w uchodźców, skandowano podczas nich m.in. hasła obrażające muzułmanów.

Polski folklor

Jak powiedziała "GW" Agnieszka Koizumi, rzeczniczka prasowa IBM Wrocław, firma poinformowała pracowników, że demonstracja może mieć charakter rasistowski. - Zwróciliśmy się z prośbą, by w tym czasie uważali na siebie i nie przebywali w miejscach, gdzie te manifestacje przechodzą - powiedziała.

We wrocławskim oddziale IBM pracuje 3,5 tys. osób pochodzących z 63 krajów. - Informujemy naszych cudzoziemskich pracowników o takich wydarzeniach, ponieważ dla większości z nich obchody 11 listopada w Polsce są czymś nowym. Nie każdy ma świadomość, co dzieje się na ulicach Wrocławia. Wielu z nich święto niepodległości kojarzy się z wesołym eventem, gdzie można się bawić i tańczyć, ponieważ tak się celebruje podobne rocznice w ich krajach. Nie wiedzą, że mogą mieć nieprzyjemności - dodała Koizumi w rozmowie z "GW".

Rok temu 11 listopada zostałem w domu i pracowałem zdalnie. Nigdy nie wiesz, co może się zdarzyć, najbardziej niebezpieczne jest centrum miasta pracownik IBM we Wrocławiu

Gazeta cytuje też pracownika IBM, który pochodzi z Afryki i mieszka we Wrocławiu. - Rok temu 11 listopada zostałem w domu i pracowałem zdalnie. Nigdy nie wiesz, co może się zdarzyć, najbardziej niebezpieczne jest centrum miasta. W IBM pracuje dużo osób z Tunezji, Nigerii czy Turcji. Niedawno kontaktowałem się z kolegą Włochem. Mówił, że chyba na tydzień wyjedzie do domu. Boi się, że zostanie zaatakowany - opowiada.

"Zalew nielegalnych imigrantów"

Podobny marsz do wrocławskiego odbędzie się też w Warszawie. W tym roku hasło marszu brzmi: "Polska dla Polaków, Polacy dla Polski". Jak mówił prezes związanego z Ruchem Narodowym stowarzyszenia "Marsz Niepodległości" Witold Tumanowicz, chodzi o problem, którym jest "zalew nielegalnych imigrantów, którzy kołaczą do drzwi Europy". - Polskojęzyczny rząd zdecydował się na przyjęcie tychże imigrantów. Uważamy, że to jest zły kierunek - powiedział Tumanowicz.

W poprzednich latach podczas tych demonstracji miasto było demolowane, zdarzały się też pobicia. Dlatego, aby sprzeciwić się tej agresji 7. listopada ulicami stolicy przejdzie inny marsz - "antyfaszystowski". Jego uczestnicy będą demonstrować pod hasłem: Solidarność zamiast nacjonalizmu.

Autor: tol / Źródło: Gazeta Wyborcza, TVN24bis.pl