Gliński: chodzi o to, by ludziom żyło się lepiej. W rządzie PiS będzie koordynował filar gospodarczy

Z kraju

Piotr Gliński: chodzi o to, by ludziom żyło się lepiej

Jako pierwszy wicepremier w rządzie Beaty Szydło będę koordynował filar gospodarczy i inne resorty, by monitorować, czy realizowany jest nasz program gospodarczy, z drugiej strony będę odpowiedzialny za zmiany w obszarze szeroko pojętej kultury - mówi PAP prof. Piotr Gliński.

Poinformował też, że przy rządzie być może powstanie "swego rodzaju" centrum studiów strategicznych.

Minister kultury

Gliński, który w rządzie Beaty Szydło ma być pierwszym wicepremierem i ministrem kultury, wskazał, że podstawowe cele PiS to podniesienie dobrobytu Polaków i poziomu kapitału społecznego w naszym kraju. - Chodzi o to, by ludziom żyło się lepiej i bardziej sprawiedliwie, a więzi społeczne były silniejsze. Do tego potrzebujemy tych dwóch filarów - gospodarki, by móc sfinansować te projekty, a z drugiej strony – kultury, czyli wartości i więzi społecznych - wyjaśnił. Jak powiedział, Mateusz Morawiecki, który również ma być wicepremierem oraz ministrem rozwoju, "będzie szefem operacyjnym do spraw gospodarczych; będzie rozwijał Polskę inwestycyjnie, gospodarczo". - Natomiast moją rolą będzie przełamywanie "silosowatości" naszego państwa, w którym prawie każda instytucja funkcjonuje osobno; będzie łączenie, koordynowanie różnych branż w jedną całość, tak aby ich interesy były spójne. Te instytucje obecnie koncentrują się wokół walki o własne interesy, nie dostrzegając naszego interesu ogólnego. To musi się zmienić, trzeba budować więzi wspólnotowe. Także na poziomie instytucjonalnym - mówił Gliński.

Przełamywanie interesów

- Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że przełamywanie interesów poszczególnych branż będzie bardzo trudne, trzeba to jednak robić i będę za to współodpowiedzialny - przyznał. - Drugim ważnym elementem mojej roli jako wicepremiera będzie odpowiedzialność za strategię długofalową. W tym celu być może powołamy swego rodzaju centrum studiów strategicznych przy rządzie. Widziałbym je raczej jako niewielki zespół, który bazowałby na ekspertyzach zlecanych na zewnątrz, ale nie tyle firmom doradczym, co w większym stopniu think tankom, które powinny być tańsze i lepsze merytorycznie - powiedział Piotr Gliński.

Autor: msz/ / Źródło: PAP

Raporty: