Z kraju

Włosi zeszli z budowy ekspresówki. Wezwanie "do powrotu w trybie pilnym"

Z kraju

Obwodnica Częstochowy w ciągu A1 ma być gotowa "na Sylwestra"
Obwodnica Częstochowy w ciągu A1 ma być gotowa "na Sylwestra"TVN24 BiS
wideo 2/3

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wezwała w "trybie pilnym" wykonawcę trasy S5 z Poznania do Wronczyna do powrotu na plac budowy i wznowienia prac. W piątek włoska firma Toto Construzioni poinformowała drogowców o odstąpieniu od kontraktu, mimo że inwestycja nie została ukończona.

Pierwotnie 16-kilometrowy odcinek S5 między Poznaniem a Wronczynem miał być gotowy w listopadzie 2017 roku. Termin ukończenia inwestycji kilkukrotnie jednak przesuwano. Pod koniec ubiegłego roku otworzono jedną jezdnię i możliwy jest przejazd po jednym pasie w każdą stronę.

Włosi odstępują od kontraktu

W piątek włoskie konsorcjum, któremu przewodzi firma Toto Costruzioni Generali, poinformowało GDDKiA, że odstępuję od kontraktu. Jak tłumaczył rzecznik prasowy GDDKiA Jan Krynicki, "firma Toto Construzioni przekazała pismo będące w ocenie GDDKiA bezpodstawne i niezasadne, a mówiące o odstąpieniu przez firmę od kontraktu". - Zamawiający wezwał w trybie pilnym wykonawcę do powrotu na plac budowy począwszy od poniedziałku 10 czerwca 2019 r. i wznowienia prac - dodał. Krynicki podkreślił, że "zamawiający będzie sprawdzać mobilizację już od godzin rannych w najbliższy poniedziałek i jeżeli prace nie zostaną wznowione, to GDDKiA podejmie bezzwłocznie działania przewidziane w takich sytuacjach w umowie". - Dla GDDKiA priorytetem jest realizacja kontraktów z pierwotnie wyłonionym wykonawcą, a jeżeli nie ma takiej możliwości to dokończenia zadania w sposób tak szybki jak to możliwe, aby w jak najszybszym czasie udostępnić trasę kierowcom - wskazał Krynicki.

Umowę na realizację przedsięwzięcia o wartości około 530 milionów złotych podpisano w lipcu 2015 roku. Zakres inwestycji obejmuje budowę drogi ekspresowej z dwiema jezdniami po dwa pasy ruchu oraz trzech węzłów drogowych: Konarzewo, Stęszew i Mosina, dwóch miejsc obsługi podróżnych oraz odcinków dróg publicznych uzupełniających istniejącą sieć dróg.

Kolejne problemy

To kolejne problemy z włoskimi wykonawcami inwestycji drogowych w ostatnich miesiącach.

Pod koniec kwietnia GDDKiA odstąpiła od umowy z firmą Salini, która miała zbudować odcinek trasy S3 w okolicach Polkowic. Dyrekcja odstąpiła także od zawartej w październiku 2015 roku umowy z tą samą firmą na budowę 21-kilometrowej obwodnicy Częstochowy w ciągu autostrady A1. Odstąpienie od umowy było spowodowane brakiem postępu prac, a także znacznym opóźnieniem względem harmonogramu.

Na koniec 2018 roku stan realizacji obwodnicy Częstochowy wynosił niespełna 50 procent. Firma Salini miała powrócić na place budów w połowie marca br., wraz z zakończeniem zimowej przerwy, jednak tego nie zrobiła. Zwróciła się do GDDKiA z żądaniem zwiększenia kwot za realizację zadań.

Pod koniec lutego informowaliśmy, że włoskie koncerny budujące 9 odcinków dróg w Polsce, między innymi fragmenty S5, Zakopianki oraz obwodnicę Częstochowy zażądały waloryzacji kontraktów. Wśród tych firm była również firma Toto Construzioni. W sumie Włosi wystąpili do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o dopłatę ponad 1,2 miliarda złotych.

Inne kontrakty

Dyrekcja poinformowała w ubiegłym tygodniu, że Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła zażalenie spółki Salini Polska na tryb wyboru wykonawcy prac zabezpieczających obwodnicy Częstochowy w ciągu autostrady A1 w formie negocjacji bez odwołania.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, odnosząc się do tej decyzji, wskazywał, inne budowy dróg w Polsce realizowane przez włoskie firmy są niezagrożone. Chodzi przede wszystkim o dwa odcinki górskiego fragmentu drogi ekspresowej S7, czyli popularnej zakopianki w Małopolsce. - Tam prace powoli dobiegają końca - ocenił minister.

Autor: mb / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości