Umowy na wywóz śmieci zagrożone przez zapis w nowej ustawie. "Takich pojazdów nie ma"

Z kraju

Ekspert: śmieci to potencjalnie bardzo cenna substancjaTVN24 BiS
wideo 2/5

Przynajmniej dziesięć procent pojazdów elektrycznych we flocie. Takie wymogi na firmy zajmujące się wywozem śmieci w średnich i dużych miastach od 2020 roku nakłada ustawa o elektromobilności. Jeżeli nie spełnią wymogów, to stracą kontrakty. Tymczasem w ofertach czołowych producentów pojazdów brakuje rozwiązań opartych na silnikach napędzanych wyłącznie energią elektryczną. - Takich elektrycznych pojazdów nie ma - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Na problem na początku sierpnia zwróciły uwagę posłanki Platformy Obywatelskiej. Izabela Katarzyna Mrzygłocka, Magdalena Kochan i Urszula Augustyn skierowały interpelację do resortu energii w sprawie nowych przepisów.

"Aktualnie brakuje w ofertach czołowych producentów pojazdów rozwiązań, opartych na silnikach napędzanych wyłącznie energią elektryczną, szczególnie w konfiguracji przeznaczonej dla odbiorców z branży komunalnej" - wskazały.

Zdaniem posłanek "istnieje duże ryzyko, iż dojdzie do wygaśnięcia realizowanych zamówień" z końcem 2019 roku, w związku z nieosiągnięciem minimalnego warunku ilościowego.

"Nieracjonalne wymagania"

O interpelacji napisała w czwartkowym wydaniu "Rzeczpospolita". Zdaniem, cytowanego przez dziennik, Marka Wójcika, pełnomocnika zarządu Związku Miast Polskich do spraw legislacji, zaproponowane w ustawie wymagania są "nieuzasadnione i nieracjonalne".

- Takich elektrycznych pojazdów nie ma. Firmy, które je produkują, dopiero testują prototypy. Pierwsze mają szansę pojawić się w 2020 roku - wyjaśnił w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Wyraził także nadzieje, że Ministerstwo Energii odstąpi od tego wymogu. - Jeśli nie, ucierpią wszyscy - stwierdził Wójcik.

Ministerstwo odpowiada

Z odpowiedzi na interpelację, udzielonej przez Tomasza Dąbrowskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Energii, wynika, że resort "na bieżąco analizuje efektywność wprowadzonych rozwiązań".

Jak dodał, ME bierze pod uwagę pojawiające się postulaty samorządów oraz przedstawicieli branż publicznych dotyczące obowiązku minimalnej liczby pojazdów elektrycznych we flocie.

"Należy mieć jednak na uwadze, że ustawa jest nową regulacją, której przepisy funkcjonują od niedawna i kreują całkowicie nowy rynek" - zwrócił uwagę podsekretarz stanu.

ZOBACZ ODPOWIEDŹ MINISTERSTWA ENERGII

Autor: mb//dap / Źródło: tvn24bis.pl, Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: tvn24