Emerytury dla budżetu, nie ludzi

Z kraju

shutterstock.comPaństwowy plan się powiódł. Wypłata świadczeń nie rujnuje budżetu

Państwowy plan się powiódł. Wypłata świadczeń nie rujnuje budżetu. Ale odbiła się za to na portfelach emerytów - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Powiększa się różnica między świadczeniami wypłacanymi według starego i nowego systemu. Jak wynika z danych ZUS, w 2014 r. przeciętna emerytura liczona na nowych zasadach (weszły w życie w 1999 r.) wyniosła 1957 zł, podczas gdy według starych – 3182 zł.

Różnica sięgnęła więc 1225 zł, podczas gdy rok wcześniej było to 1180 zł, a w 2011 r. - 1031 zł – wylicza "DGP".

Dysproporcja wynika m.in. ze zmiany metody wyliczania emerytury. W efekcie przeciętne świadczenie z nowego systemu nieco przewyższa minimalną płacę, podczas gdy ze starego - zbliża się do przeciętnej pensji.

Stary sposób jest korzystniejszy dla emeryta, który dostaje wyższe świadczenie, z kolei nowy – dla państwa, bo uprawniony do wsparcia staje się mniej kosztowny dla budżetu – wskazuje dziennik

Autor: /gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com