TVN24 Biznes | Z kraju

Wiceminister: wyłączenie bloków w Bełchatowie spowodowane błędem ludzkim

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mp
Źródło:
PAP
Bartłomiej Derski o awarii elektrowni BełchatówTVN24
wideo 2/5
TVN24Bartłomiej Derski o awarii elektrowni Bełchatów

W Bełchatowie doszło do spadku częstotliwości, wyłączenia bloków, spowodowanego błędem ludzkim. Zastanawiamy się, jak zabezpieczyć takie zjawiska na przyszłość - poinformował w środę wiceminister klimatu i środowiska Piotr Dziadzio.

Wiceminister Dziadzio pytany na posiedzeniu sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o awarię elektrowni w Bełchatowie, powiedział iż zdarzenie to zostało spowodowane "zwykłym ludzkim błędem".

Według niego "doszło do spadku częstotliwości, wyłączenia bloków, spowodowanego błędem ludzkim. Zastanawiamy się, jak zabezpieczyć takie zjawiska na przyszłość" - mówi. Jak poinformował "nam nie brakowało mocy, był to spadek częstotliwości spowodowany przepięciem w systemie".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Awaria elektrowni

W poniedziałek ok. godz. 16.30 doszło do zakłócenia na stacji elektroenergetycznej Rogowiec, należącej do operatora przesyłu energii, PSE. Wskutek zadziałania automatyki stacyjnej nastąpiło wyłączenie 10 bloków w Elektrowni Bełchatów, należącej do spółki PGE GiEK. Utracono 3640 MW mocy.

PSE podawało, że system został niezwłocznie zbilansowany m.in. poprzez uruchomienie generacji w elektrowniach szczytowo-pompowych, aktywacji wirującej rezerwy cieplnej w pracujących elektrowniach oraz międzyoperatorskiemu importowi energii z Czech, Słowacji i Niemiec.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji Dziadzio zauważył, że Polska jest również eksporterem energii elektrycznej, a w tym roku kilkukrotnie musiano już wygaszać bloki konwencjonalne ze względu na obecną w systemie nadwyżkę energii.

- W energetyce prosumenckiej mamy już teraz powyżej czterech megawatów w systemie - poinformował wiceminister.

Mapa drogowa polskiej transformacji energetycznej

Ustosunkowując się do pytania o mapę drogową polskiej transformacji energetycznej i realizację celów unijnego Zielonego Ładu, Dziadzio wskazał, iż "mapa drogowa została szczegółowo opisana w Polityce Energetycznej Państwa do 2040 r.", gdzie również pokazano model dekarbonizacji. Zdaniem wiceministra "PEP pokazuje cały proces transformacji i dochodzenia do projektu Zielonego Ładu do 2050 r."

Wiceminister powiedział również, że drugim elementem, który jest realizowany i który wskazuje mapę drogową transformacji energetycznej w Polsce, jest umowa społeczna z górnikami, która "zakłada pewną formę likwidacji polskiego górnictwa w sposób zrównoważony, stabilny i odpowiedzialny".

Polityk podkreślił, że strategia neutralności klimatycznej UE zawiera "bardzo ambitne cele które są przed nami i one dotyczą całego obszaru energetyki, transportu, przemysłu, również rolnictwa".

W Polsce neutralność klimatyczna - polityka energetyczna państwa została przyjęta przez RM w lutym tego roku, dokument ten stanowi wizję i strategię Polski w zakresie transformacji energetycznej i tworzy pewną oś, w jaki sposób będą zarówno programowane jak i wykorzystywane środki na transformację sektora energii, które również są obarczone pewnym procesem związanym z pandemią COVID-19.

Inwestycje w Polsce w najbliższym 10-leciu będą się koncentrowały wokół 3 filarów: sprawiedliwej transformacji, budowie nowego zeroemisyjnego systemu energetycznego i poprawy powietrza. Nacisk zostaje położony głównie na sektor energii odnawialnej i kwestie zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.

Co z elektrownią jądrową?

Wiceminister zdementował również spekulacje zawarte w pytaniu posła Żuka (Kukiz '15), jakoby budowa elektrowni jądrowych w Polsce miała nie dojść do skutku.

- Nie znam informacji, żeby nam energetyka jądrowa, planowana na uruchomienie w 2033 roku, wypadła - powiedział Dziadzio. - Trwają negocjacje, uzgodnienia, dopóki nie będziemy mieli właściwego partnera w tym zakresie, nie są to dokumenty, które byśmy przedstawiali - dodał.

Jak podkreślił, energetyka jądrowa jest elementem transformacji energetycznej Polski, "PEP zakłada zamianę energetyki konwencjonalnej na energetykę jądrową, w międzyczsaie mamy dostęp do energetyki offshore'owej i wiatrowej". Według wiceministra w resorcie klimatu i środowiska szeroko dyskutowana jest również kwestia braku konwencjonalnych bloków energetycznych po 2025 r. - Zakładamy budowę jednostek, które będą jednostkami zastępczymi, uzupełniającymi braki mocy po 2025 roku, opartych o gaz ziemny - powiedział Dziadzio.

Wiceminister klimatu i środowiska poinformował również, iż w resorcie obecnie trwają prace nad mapą drogową mającą rozwiązać problem gospodarki odpadowej w Polsce, która zakłada m.in. budowę nowoczesnych spalarni.

Autor:mp

Źródło: PAP