"N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-E". Ekonomiści wytykają błąd Kancelarii Prezydenta

Z kraju

TVN24 BiS"N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-E". Ekonomiści wytykają błąd Kancelarii Prezydenta

Kancelaria Prezydenta RP przedstawiła dziś projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny. Z obecnych 67 lat do 60 w przypadku kobiet i 65 w przypadku mężczyzn. Ekonomiści wytykają Kancelarii Prezydenta, że tworząc uzasadnienie popełnili prosty błąd obliczeniowy.

Kancelaria Prezydenta, w zaprezentowanym w poniedziałek projekcie ustawy, omawiając reformę emerytalną z 2012 roku i jej skutki dla finansów publicznych (podwyższenie i zrównanie do 67 lat wieku emerytalnego), podaje że budżet miał w latach 2016-2019 zyskać 89,6 mld zł.

Autorzy dokumentu powołują się na obliczenia Ministerstwa Finansów, które dołączono do projektu ustawy sprzed trzech lat. Ludzie prezydenta dziwią się kwotom, jakie budżet miał zyskiwać dzięki tej zmianie.

Ekonomiści, analizując uzasadnienie przedstawione przez Kancelarię Prezydenta, dopatrzyli się błędu obliczeniowego. Pierwszy wychwycił to Adam Czerniak, Główny Ekonomista Polityka Insight.

A główny ekonomista BIZ Banku Igancy Morawski komentował pisząc: "N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-E".

Ekonomiści wyłapali błędy w uzasadnieniu projektu prezydenckiej ustawy. - Według oficjalnej prognozy łączny skumulowany skutek wydłużenia i zrównania wieku emerytalnego (tabela nr 4 w uzasadnieniu do projektu ustawy z dnia 11 maja 2012 r.) miał wynieść w latach 2013-2015 (czyli do dnia skrócenia tego wieku na podstawie projektowanej ustawy), 8,5 mld zł (w tym prawie cała ta kwota miała dotyczyć budżetu państwa). W latach 2016-2019 kwota owych skutków miała rosnąć i wynieść aż 89,6 mld zł - czytamy w dokumencie.

I właśnie o tę ostatnią kwotę, czyli 89,6 mld zł chodzi. Ekonomiści zwracają uwagę na błąd obliczeniowy i zauważają, że jest to efekt prostego dodawania kwot podanych przez Ministerstwo Finansów.

W tabelce zaprezentowano skumulowane zyski, czyli w każdym kolejnym roku zawarte są kwoty z lat poprzednich. Krótko mówiąc, autorzy projektu dodali to, co już było dodane. Czyli zamiast kwoty podanej przez Kancelarię Prezydenta (89,6 mld zł) powinna być podana kwota 29,7 mld zł (czyli różnica kwot podanych za rok 2019 i 2015).

Ludzie prezydenta Andrzeja Dudy będą mieli jednak okazję naprawić swój błąd, ponieważ marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska już zapowiedziała, że posłowie nie zajmą się tym projektem w tej kadencji. Natomiast prezydent Duda zapowiedział, że w takim wypadku złoży projekt raz jeszcze po wyborach.

Autor: gry / Źródło: tvn24bis.pl