Przedsiębiorcy bez prawa do błędu

Z kraju

Emilewicz w TVN24 BiS: nie będzie testu przedsiębiorcyTVN24 BiS
wideo 2/3

Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz przekonywała kolegów z rządu, że biznes ma prawo się pomylić. Odpowiedzieli: jak się myli, to niech płaci kary - pisze wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak podaje "DGP", resort przedsiębiorczości zaproponował w projekcie kolejnych ułatwień dla biznesu, by wprowadzić prawo do błędu.

Miałoby ono polegać na tym, że w przypadku mniej istotnego naruszenia przepisów związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą przedsiębiorca nie będzie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie usunięte w wyznaczonym przez urzędników terminie.

Z prawa do błędu mieliby korzystać tylko mikro, mali i średni przedsiębiorcy i jedynie przez rok od założenia działalności.

Resort finansów przeciwny

Gazeta pisze, że twardo przeciwko pomysłowi Emilewicz oponuje resort finansów (wcześniej resort technologii zakwestionował pomysł MF wprowadzenia tzw. testu przedsiębiorcy). Rządowi "księgowi" uważają, że przecież firmy są zobowiązane do bezwzględnego przestrzegania przepisów. A gdy tego nie robią - naturalne wydaje się nałożenie kary pieniężnej. "Ograniczenie możliwości ukarania określonej grupy podatników mandatem karnym w okresie 12 miesięcy od dnia podjęcia przez nich działalności gospodarczej stwarza zagrożenie nierzetelnego wykonywania przez nich obowiązków podatkowych w tym okresie i tym samym rozwiązanie to może naruszać zasadę równości i powszechności opodatkowania" - przekonuje MF, cytowane przez gazetę. "Podobnych argumentów używa kilkanaście innych urzędów. Jedni martwią się o bezpieczeństwo żywności. Inni o środowisko naturalne. Jeszcze kolejni o przestrzeganie praw pracowniczych" - dodaje "DGP".

Autor: tol / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock