Tyle przeciętnie zarabiają Polacy

pieniadze PLN shutterstock_2583895627
Przeciętne wynagrodzenie w lutym 2026 r.
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2026 roku wyniosło 9652,19 złotego, co oznacza wzrost o 6,6 procent rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny. Zatrudnienie w tym sektorze spadło o 0,9 procent w ujęciu rocznym.

Dane GUS dotyczą sektora przedsiębiorstw, który obejmuje podmioty zatrudniające powyżej dziewięciu osób. Konsensus PAP zakładał wzrost o 6,3 proc. rdr i 5,5 proc. mdm.

Zatrudnienie w tym sektorze rdr spadło o 0,9 proc., wobec oczekiwanych -0,8 proc. oraz spadło mdm o 0,1 proc., zgodnie z oczekiwaniami.

Komentarze ekspertów

Marcowe dane o wynagrodzeniach wskazują, że presja płacowa w Polsce pozostaje umiarkowana - ocenili ekonomiści w komentarzach po danych GUS. Jak wskazali, rynek pracy nie jest obecnie głównym źródłem zagrożeń inflacyjnych, coraz wyraźniej przesuwa się z rynku pracownika w kierunku rynku pracodawcy.

"Lata 2025–2026 to dla polskiej gospodarki okres, w którym dynamika wynagrodzeń wyraźnie wyprzedza wzrost produktywności. Taka sytuacja prowadzi do systematycznego wzrostu jednostkowych kosztów pracy i rosnącej presji na marże przedsiębiorstw. W praktyce oznacza to, że dotychczasowy model wzrostu naszej gospodarki - oparty w dużej mierze na dostępności relatywnie taniej pracy – zaczyna się wyczerpywać" - komentuje dane Dominik Laskowski, prezes i współzałożyciel autoMEE, jednej z pierwszych platform AI do automatycznego księgowania dokumentów.

"Polski rynek pracy pozostaje w dobrej kondycji, ale traci impet. Nominalny wzrost płac stopniowo się obniża i oczekujemy jego dalszego spadku w okolice 5%. W marcu realna dynamika wynagrodzeń istotnie wyhamowała wraz ze wzrostem inflacji napędzanym sytuacją na Bliskim Wschodzie, co oznacza, że płace po uwzględnieniu inflacji rosną znacznie wolniej. Jednocześnie w kwietniu realny wzrost wynagrodzeń powinien ponownie przyspieszyć dzięki obniżce VAT i akcyzy na paliwa, co przełoży się na niższą inflację i częściowo zamortyzuje szok na rynku paliw" - napisał Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Analitycy ING BSK zwrócili uwagę, że "w marcu wynagrodzenia wzrosły o 6,6 rdr.", co - jak podkreślili - oznacza umiarkowaną presję płacową.

"Pomaga niższa podwyżka płacy minimalnej i ograniczone podwyżki w budżetówce w 2026 r. Zatrudnienie w dół 0,9 proc. rdr. Presja z rynku pracy nie jest obecnie głównym źródłem zagrożeń inflacyjnych" - napisali.

Z kolei eksperci mBanku zaznaczyli, że "marcowe dane okazały się bliskie oczekiwaniom". "Zatrudnienie wpisało się mniej więcej w trend obserwowany już od dobrych kilku lat. Kwestie natury demograficznej ciążą i będą ciążyć na dynamikach zatrudnienia w przyszłości" - podkreślili.

"Świeżutkie dane z polskiego rynku pracy – tempo wzrostu płac w marcu nieco w górę (6,6 proc. rdr), lekko powyżej oczekiwań (6,3 proc.). Zatrudnienie rozczarowało (-0,9 proc. rdr vs. spodziewane -0,8 proc.). Wniosek? Rynek pracy nadal spowalnia i przechyla się w stronę rynku pracodawcy" - napisał Bank Pekao na platformie X.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: