"Manipulacja" lub "próba manipulacji". Urząd wszczyna postępowanie w sprawie cen prądu

Z kraju

Szef kancelarii premiera o cenach prądu w 2020 rokuRMF FM
wideo 2/35

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) zarządził przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego dotyczącego ewentualnych manipulacji na rynku energii. Jak wynika z komunikatu prasowego, w ocenie URE wzrost cen energii w okresie po 1 września 2018 roku może nie być wyłącznie wynikiem wzrostu cen węgla kamiennego i uprawnień do emisji CO2.

Prezes URE zarządził przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego po analizie zgromadzonych dokumentów, w związku ze znacznym wzrostem cen energii elektrycznej na hurtowym rynku energii, w tym w szczególności w transakcjach zawieranych w 2018 r. na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) na rocznym instrumencie terminowym z fizyczną dostawą na rok 2019 (instrument BASE_Y-19).

Jak podano w komunikacie, postępowanie ma na celu sprawdzenie, czy notowane wzrosty cen wypełniają znamiona "manipulacji na rynku" lub "próby manipulacji na rynku" określone w art. 2 pkt 2 oraz pkt 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1227/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie integralności i przejrzystości hurtowego rynku energii (tzw. rozporządzenie REMiT).

Postępowanie zostało wszczęte po uprzednim badaniu rynku mającym na celu sprawdzenie przyczyn wzrostów cen energii. URE prowadził je od października do grudnia 2018 r.

"Niepokojący wzrost"

Głównym wskaźnikiem badanym był wskaźnik referencyjny Clean Dark Spread (CDS) obliczony jako różnica między ceną energii elektrycznej netto [zł/MWh] a sumą ceny węgla [zł/MWh] i ceny CO2 przeliczonej na koszt emisji CO2 przy produkcji netto [zł/MWh].

"Przyjęcie do analizy tego wskaźnika podyktowane było faktem, że główne elementy kosztowe, które mają wpływ na cenę energii elektrycznej, biorąc pod uwagę strukturę wytwarzania energii w Polsce oraz ograniczone możliwości jej importu, to paliwo oraz koszt zakupu uprawnień do emisji CO2. Ponadto, handel energią elektryczną w kontraktach terminowych na rynku hurtowym w znacznej mierze odbywa się na TGE, a ceny rozliczeniowe w transakcjach realizowanych na tym rynku można było dotychczas uznawać za ceny referencyjne dla rynku" - napisano w komunikacie URE.

"Ponieważ w strukturze produkcji w Polsce największy udział ma produkcja z węgla kamiennego, która oscyluje w okolicach 50 proc. całkowitej produkcji energii w Polsce, do określenia wpływu kosztu zakupu paliwa i emisji na koszt produkcji 1 MWh przyjęto jednostki wytwórcze na węgiel kamienny jako jednostki domykające bilans energetyczny" - dodano.

W komunikacie podano, że w wyniku przeprowadzonej analizy prezes URE ustalił, iż wskaźnik CDS dla kontraktów z dostawą energii w 2019 r. notowanych na instrumencie BASE _Y_2019 od czerwca 2018 r. wykazał "niepokojący wzrost".

Źródło: opracowanie własne URE

Obligo nie pomoże

URE poinformował, że analiza zgromadzonego materiału prowadzi do wniosku, że wzrost cen energii notowany na produkcie BASE_Y-19 na TGE w okresie po 1 września 2018 r. nie jest wyłącznie wynikiem wzrostu kosztów wytworzenia takich jak ceny węgla kamiennego i uprawnień do emisji CO2.

"Ponadto, w ocenie prezesa URE zmiana tzw. obliga giełdowego do poziomu 100 proc. w sposób określony w przyjętych przez Parlament w grudniu br. zmianach do ustawy Prawo energetyczne nie wpłynie pozytywnie na upublicznienie hurtowego obrotu energią elektryczną ze względu na przyjęte wyłączenia z tego obowiązku" - dodano.

Postępowanie wyjaśniające może trwać nie dłużej niż 6 miesięcy.

Autor: //dap / Źródło: PAP

Raporty: