Napięcie na Bliskim Wschodzie coraz bardziej wpływa na ceny surowców, w tym ropy naftowej, co już przekłada się na ceny na stacjach paliw w Polsce.
Ceny paliw na Podhalu
Na Podhalu ceny diesla poszybowały. Stasiński pokazał paragon dokumentującego zakup paliwa na jednej z tamtejszych stacji. Reporter zatankował 10,16 litra oleju napędowego, za co zapłacił 82,30 zł. Cena za litr diesla - 8,10 zł.
- Siła telewizji jest taka, że gdy spoglądam teraz na ten pylon (...), jeszcze dosłownie trzy, cztery minuty temu te ceny były zupełnie inne, a teraz, uwaga, ceny spadły. Już nie 8,10, a 7,89 [złotego za litr - red.] - mówił reporter TVN24.
Przy czym powiedział parę słów o "kuchni reporterskiej". Wyjaśnił, że wcześniej pytał na miejscu, czy może sfilmować i rozmawiał z szefem stacji, czy może pokazać pylon z cenami paliw. - Magia telewizji jest niezwykła, cena nagle spadła - podkreślił.
Choć paliwa potaniały, to według Stasińskiego mimo wszystko "ceny są szokujące". - Takie są niestety realia, jeżeli chodzi o Podhale - stwierdził.
"Ceny są wysokie"
Jak dodał, "ceny są wysokie" na całym Podhalu. - To są ceny rzędu 7,50 złotego za najlepsze paliwa - przekazał. Dodał, że pozostałe "już utrzymują się w granicach siedmiu złotych".
Reporter podał, że ceny hurtowe diesla w tym rejonie "również bardzo mocno rosną". - Już przekroczyły barierę 7,10 złotego. A tendencje są zdecydowanie zwyżkowe, więc możliwe, że ceny paliw w najbliższym czasie - przynajmniej na Podhalu - będą sięgać 7,70 złotego. Takie są prawdopodobne scenariusze, jeżeli chodzi o ceny oleju napędowego. Nieco niższe są ceny benzyny bezołowiowej - zaznaczył.
Według danych portalu e-petrol.pl średnie ceny detaliczne paliw w Polsce wynosiły w środę 4 marca (aktualizowane dane do godz. 14):
- Pb98 - 6,74 zł/l;
- Pb95 - 5,99 zł/l,
- ON - 6,40 zł/l;
- LPG - 2,85 zł/l.
Opracowała Paulina Karpińska/kris
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24